fbTrack

Rząd PiS

Wypadek samochodu Beaty Szydło w Oświęcimiu. Premier jest potłuczona

PAP/Andrzej
W Oświęcimiu doszło do kolizji kolumny rządowej. Premier Beata Szydło jest potłuczona. W nocy premier Szydło i ciężej ranny funkcjonariusz BOR zostali przetransportowani do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

Do zdarzenia doszło w Oświęcimiu. Kolumna samochodów rządowych jechała główną drogą, gdy z podporządkowanej wyjechało inne auto. Pojazd uderzył w rządową limuzynę. Samochód, którym podróżowała premier Szydło musiał zjechać z drogi.

Jeden z funkcjonariuszy BOR ma złamaną nogę, drugi odniósł lżejsze obrażenia. Beata Szydło jest potłuczona. Została przewieziona do szpitala na rutynowe badania. Tam lekarze zdecydowali o przetransportowaniu premier do szpitala na Szaserów w Warszawie. Do stolicy premier poleciała śmigłowcem LPR. Dyrektor LPR Robert Gałązkowski podał, że w trakcie lotu nie doszło do jakiejkolwiek zmiany jeżeli chodzi o stan zdrowia premier. Została ona przekazana zespołowi szpitalnego oddziału ratunkowego.

Ciężej ranny oficer BOR jeszcze nocą śmigłowcem został przetransportowany do szpitala w Warszawie, a drugi z poszkodowanych pozostanie przynajmniej dobę na obserwacji w szpitalu w Oświęcimiu.

Kierowca cinquecento ma ok. 20 lat. Okoliczności wypadku nie są znane. „Pojazdy zderzyły się, ale o winie nie można jeszcze mówić. Miał miejsce manewr przy wyprzedzaniu. Początkowo świadek mówił, że cinquecento wyjechało z podporządkowanej drogi, ale to nie jest potwierdzone” – powiedział rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

- Jeżeli ktoś zna Oświęcim, wie gdzie jest m.in. dworzec PKP, to właśnie w tych okolicach, kiedy pojazdy kolumny rządowej poruszały się tą drogą, nagle kierujący seicento, nie upewniając się, zaczął wykonywać manewr skrętu w lewo, tym doprowadził do zderzenia z pojazdem akurat którym poruszała się pani premier - powiedział w TVP Info rzecznik Komendanta Głównego Policji mł. insp. Dariusz Ciarka.

Portal oswiecimskie24.pl informuje, ze kierowca cinquecento zjechał na pobocze widząc pojazd uprzywilejowany. Nie spodziewał się, że za nim jedzie kolejny samochód rządowy i wrócił na swój pas ruchu. Kierowca limuzyny odbił w lewo i uderzył w drzewo. Do szpitala w Oświęcimiu przewieziono trzy osoby.

Dochodzenie prokuratury

Na miejscu zdarzenia pojawili się prokurator z Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu oraz zastępca Prokuratora Okręgowego w Krakowie. Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik poinformowała, że prokuratorzy prowadzą pierwsze czynności, a w późniejszym terminie zapadnie decyzja co do ewentualnego wszczęcia śledztwa w całej sprawie i jego podstawy prawnej.

Okoliczności zdarzenia bada również Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. - W związku z zaistniałą sytuacją i wypadkiem natychmiast swoje działania rozpoczęła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która na miejsce wypadku skierowała swoich ludzi - powiedział rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

- W chwili obecnej trwają czynności związane z zadaniami wykonywanymi przez ABW. Na miejscu pracują funkcjonariusze, sprawdzają uczestników wypadku oraz próbują na miejscu zrekonstruować co się działo - dodał. - Czynności w chwili obecnej wciąż trwają - podkreślił.

Błaszczak zwołał pilną naradę w BOR

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak zwołał pilną naradę z kierownictwem BOR - podało MSWiA na Twitterze. 

Po niej pełniący obowiązki szefa BOR płk Tomasz Kędzierski poinformował, że kolumna trzech pojazdów Biura Ochrony Rządu była prawidłowo oznakowana i poruszała się z prędkością około 50 km/h. Zapewnił, że kierowcy samochodów zachowali się prawidłowo. Uniknęli zderzenia z seicento - w przeciwnym razie mogło dojść od zmiażdżenia fiata.

Samochód, którym podróżowała premier Szydło, to pancerne audi A8 z 2016 roku.

Źródło: rp.pl/PAP/RMF FM

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL