fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Ławrow: Mamy powody by sądzić, że sprawa Nawalnego to fikcja

MInistrowie spraw zagranicznych Szwecji i Rosji, Ann Linde i Siergiej Ławrow
AFP
Moskwa ma powody, by sądzić, że sprawa Aleksieja Nawalnego została ukartowana - powiedział we wtorek minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow na wspólnej konferencji prasowej ze swoją szwedzką odpowiedniczką Ann Linde.

Ann Linde, szefowa szwedzkiego MSZ i aktualna przewodnicząca OBWE, przybyła do Rosji, by rozmawiać o sytuacji Aleksieja Nawalnego.

Rozpoczynając rozmowy Ławrow zapewniał, że bardzo chciałby, aby ta kwestia została omówiona w sposób "uczciwy i otwarty, bez żadnych uprzedzeń.

- Jako sąsiedzi musimy starać się o normalne dobre stosunki - mówił minister. - Tym bardziej, że jest to istotne dla obywateli naszych krajów, zwłaszcza mieszkańców obszarów przygranicznych.

Według szefa rosyjskiego MSZ do Moskwy nie trafiły żadne informacje, które potwierdzałyby zarzuty powtarzane przez Zachód na temat odpowiedzialności Kremla za otrucie Nawalnego.

- Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi na naszą prośbę dotyczącą tego, w jaki sposób i na jakiej podstawie szwedzkie laboratorium wojskowe doszło do wniosku, że pan Nawalny został otruty środkiem z rodziny Nowiczoków. Nie spełnia to wymogów przejrzystości - mówił szef rosyjskiej dyplomacji. - Jeśli kogoś oskarżasz - udowodnij mu winę. Ale jeśli mówisz: nie powiem, bo to tajemnica, mamy powody by sądzić, że to blef - dowodził Ławrow.

- Ponownie dziś przypominam stronie szwedzkiej, że skoro szwedzkie laboratorium wojskowe przeprowadziło analizę, a wnioski niemieckich ekspertów zostały publicznie potwierdzone, oczekujemy od naszych szwedzkich kolegów przejrzystości i uczciwości w tej sprawie - mówił Ławrow.

Chodzi o badania, jakie przeszedł rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny, gdy trafił do Niemiec na leczenie po próbie otrucia Nowiczokiem.

Badania Nawalnego przeprowadziło m.in. szwedzkie laboratorium wojskowe, które, podobnie jak wcześniej laboratorium Bundeswehry,  potwierdziło, że w tkankach pobranych od Nawalnego wykryto ślady bojowego środka o działaniu paralityczno-drgawkowym z grupy Nowiczoków.

Rosja zaprzecza, by brała udział lub zleciła zabójstwo opozycjonisty. Wiele państw domaga się rzetelnego śledztwa w tej sprawie.

Obecnie Nawalny przebywa w areszcie - został zatrzymany natychmiast po powrocie do Rosji w połowie stycznia za łamanie zasad zwolnienia warunkowego. Został umieszczony w areszcie, a dziś odbywa się jego proces. Prokuratura chce, by wyrok w zawieszeniu został zmieniony na formalne więzienie. Nawalnemu grozi kilkuletni pobyt w kolonii karnej.

W całej Rosji trwają masowe protesty przeciwko aresztowaniu Nawalnego, brutalnie tłumione przez policję. W kraju aresztowano już kilka tysięcy ludzi.

Źródło: TASS, AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA