fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Polska-Rosja. Dzielą nas dzieje

Większość Rosjan podziela sposób myślenia o historii i polityce zagranicznej Władimira Putina – wynika z raportu „Obraz Polski w Rosji przez pryzmat sporów historycznych”
Alexey NIKOLSKY/SPUTNIK/AFP
Odmienny pogląd na historię i jej interpretację mocno różnią Polaków i Rosjan.

Kiedy Rosjanie myślą o problemach w stosunkach rosyjsko-polskich, najczęściej przychodzą im do głowy kwestie historyczne. Tak wynika z raportu z badań przeprowadzonych w Rosji przez Centrum Lewady na zlecenie Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.

Połowa Rosjan postrzega stosunki między Rosją i Polską jako negatywne, czyli nieprzyjazne (37 proc.) lub nawet wrogie (12 proc.). Jedna czwarta ocenia je jako neutralne, a jako pozytywnie – przyjazne lub sojusznicze – ocenia je 10 proc. badanych.

Rzeczpospolita

O obecny nie najlepszy stan stosunków Rosjanie obwiniają równie często stronę polską, co obydwie strony.

Nieco ponad połowa Rosjan wprawdzie słyszała o rozbiorach Polski, ale tylko 6 proc. deklaruje dużą wiedzę na ten temat. Zdecydowana większość uważa, że przyłączenie ziem współczesnej Litwy, Białorusi, Ukrainy oraz Łotwy do Cesarstwa Rosyjskiego było decyzją słuszną. Najczęściej uzasadniają to motywami imperialnymi: „aby poszerzyć granice”.

– Obraz, który się wyłonił z badań, odzwierciedla zarówno stan świadomości historycznej społeczeństwa rosyjskiego, jak i pewne cechy rosyjskiej kultury politycznej, między innymi stosunek do dopuszczalności aneksji i polityki siły czy też do ideologii „ogólnoruskiej”, odmawiającej Białorusinom i Ukraińcom miana narodów – uważa dr Łukasz Adamski, wicedyrektor CPRDiP.

Zdecydowana większość Rosjan uważa też za słuszne przyłączenie terytoriów dawnej Rzeczypospolitej do ZSRR po agresji 17 września 1939 r. Ich zdaniem Armia Czerwona chciała w ten sposób pomóc Polsce, która „była okupowana przez Niemców”.

Łukasz Adamski przypomina, że na liście uzasadnień ex post zaborczych działań znajdziemy odwołania do tytułu historycznego (nasze ziemie), tytułu prawnego (terra nullius), determinizmu (konieczności dziejowej), potocznego darwinizmu (silniejszy może i musi więcej), humanitaryzmu (obrony bratnich narodów, rodaków lub współwyznawców), nacjonalizmu (Rosja z definicji nie może być agresorem).

Zdecydowana większość Rosjan (81 proc.) uważa także, że w 1945 r. Armia Czerwona wyzwoliła Polskę, ratując nasz naród „przed zagładą za cenę życia żołnierzy sowieckich”. Tylko 12 proc. stoi na stanowisku, że Armia Czerwona ustanowiła wtedy w Polsce prosowiecki reżim. – Badanie w sposób pośredni potwierdza też, że większość Rosjan podziela sposób myślenia o historii i polityce zagranicznej Władimira Putina – dodaje dyrektor Centrum Ernest Wyciszkiewicz. Jego zdaniem oceniając historię swoich relacji z Polakami, wyrażają poglądy bazujące na nacjonalizmie, „dla którego punktem odniesienia jest imperialna forma rosyjskiej państwowości, oraz na kliszach – efekcie oddziaływania putinowskiej, sowieckiej propagandy, a czasem wręcz jeszcze polityki Cesarstwa Rosyjskiego”.

Wyciszkiewicz zauważa, że zasmucający z polskiej perspektywy jest stan wiedzy na temat zbrodni katyńskiej, o której słyszała nieco ponad połowa Rosjan. Zdaniem 43 proc. spośród tych, którzy o niej słyszeli, sprawcami zbrodni byli Niemcy, a jedynie 14 proc. obarcza odpowiedzialnością stalinowskie władze ZSRR. – Ten wynik pokazuje skalę wyzwań stojących przed polskimi instytucjami działającymi na rzecz upowszechniania wiedzy o zbrodni wśród Rosjan – uważa Wyciszkiewicz.

Z badań wynika, że niezwykle wrażliwy dla Rosjan jest temat usuwania sowieckich pomników w Polsce. Zdaniem większości Rosjan ze strony władz tego kraju w tych sprawach powinny być podejmowane zdecydowane działania, czyli aktywne protesty na arenie międzynarodowej czy nawet (choć to pogląd tylko 8 proc.) zerwanie stosunków dyplomatycznych z Polską.

Jedna czwarta respondentów wyobraża sobie, że jako odpowiedź na te działania Polski Rosja powinna spokojnie prezentować własny punkt widzenia, a 15 proc., że powinno się pozostawić Polakom prawo do samodzielnego rozwiązywania tego problemu.

Zdaniem pracowników Centrum propaganda „pomnikowa” Putina trafia na podatny grunt w Rosji. – Sprawa ta jest dość sprawnie wykorzystywana przeze władze rosyjskie, aby podsycać negatywne emocje społeczne wobec Polski – zauważa Wyciszkiewicz.

Pracownicy Instytutu ARC Rynek i Opinie zwracają zaś uwagę na wysoką skuteczność władz rosyjskich w kształtowaniu polityki historycznej, która jest wykorzystywana w polityce wewnętrznej oraz na arenie międzynarodowej, gdzie wywierana jest presja na Polskę. Przykład? Już 10 proc. Rosjan w ślad za władzami na Kremlu powtarza, że za II wojnę światową jest współodpowiedzialna Polska, która działała w porozumieniu z Niemcami i napadła na Czechosłowację.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA