fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Genialna córka prezydenta

kremlin.ru
Maria Woroncowa, czyli Masza Putina, buduje centrum medyczne pod Petersburgiem warte 600 mln euro. Za wszystko płacą państwowe koncerny.

– To będzie jak hipermarket usług medycznych, wszystko – począwszy od diagnostyki po najbardziej skomplikowane operacje – powiedział rosyjskiej sekcji BBC menedżer służby medycznej z Petersburga Gleb Michajlik.

Centrum bowiem budowane jest na 30 hektarach ziemi nad Zatoką Fińską, w pobliżu Petersburga – rodzinnego miasta Putinów. O załatwienie wszystkich formalności gorliwie dbają miejscowe władze, a o pomyślność biznesową spółki-inwestora – były doradca prezydenta Siergiej Mazurenko, który jest jej wiceprezesem.

Centrum budowane jest dla jednego z pięciu udziałowców spółki – starszej córki prezydenta Putina, Marii.

Rodzina prezydenta jest jednym z najbardziej tajemniczych tematów w Rosji. W 2008 roku „Moskiewski Korrespondent" na przykład napisał o romansie Putina z gimnastyczką Aliną Kabajewą. Pod naciskiem Kremla najpierw zwolniono autora artykułu, a potem zawieszono wydawanie gazety. Dlatego oficjalnie nie ma żadnych zdjęć jego dwóch córek, a sam Putin nigdy nie powiedział, kim one obecnie są. – Mieszkają w Moskwie i mają się dobrze – mówił o swoich dzieciach na jednej z konferencji prasowych.

Nagle objawiona współwłaścicielka wielkiego centrum medycznego nazywa się obecnie Maria Woroncowa. Na studiach (skończyła medycynę i specjalizuje się w endokrynologii) używała jeszcze trzech innych nazwisk, a po nich stała się Marią Faassen. Według niepotwierdzonych informacji poślubiła bowiem holenderskiego menedżera Gazprombanku Jorrita Faassena i zamieszkała na przedmieściu Hagi.

Parę wykryli holenderscy dziennikarze po wybuchu wojny na Ukrainie i zestrzeleniu przez Rosjan malezyjskiego boeinga. Mimo jednak pikiet pod domem na przedmieściach Hagi nigdy nie udało się uzyskać oficjalnego potwierdzenia, że Maria Faassen jest córką Putina i że w ogóle tam mieszka. W 2013 roku miał jej się urodzić syn, czyli wnuk prezydenta, który podobno specjalnie zarezerwował czas w trakcie wizyty w Holandii, by go zobaczyć. W 2015 roku Putin dał jednak słowo oficera, że żadna z jego córek nigdy nie mieszkała za granicą.

Nie wiadomo, czy małżeństwo z Holendrem nadal trwa. Pewne jest za to, że starsza córka Putina ma obecnie luksusowy apartament w centrum Moskwy, w pobliżu amerykańskiej ambasady. Wcześniej pracowała w Centrum Endokrynologicznym w Moskwie oraz w fundacji założonej przez jeden z większych prywatnych banków.

Sensacją stało się jej krótkie wystąpienie w wiadomościach państwowej stacji telewizyjnej. Mimo że przedstawiono ją jako „dziecięcego endokrynologa, doktor Woroncową" cała Rosja wiedziała, kim jest. Wcześniej w telewizji pokazywano jej młodszą siostrę. Zaczęto więc się zastanawiać nad pytaniem (i nie znaleziono odpowiedzi), po co Kreml zgodził się na te publiczne występy. Czy może to początek operacji szukania następcy i przekazania mu władzy. Ostatnio jednak Putin zasugerował, że jeszcze po zakończeniu swej kadencji w 2024 roku pozostanie przy władzy.

– To będzie jedno z najlepiej wyposażonych centrów medycznych na świecie – mówił o obecnej inwestycji pod Petersburgiem jeden z jej udziałowców Władisław Baranow. Według prezentacji pokazanej na początku lipca nad Newą centrum będzie mogło przyjąć 20 tys. pacjentów i przeprowadzić 10 tys. operacji rocznie.

Młodsza siostra Marii, Katerina Tichonowa, jest równie świetnym menedżerem i zarządza wielką inwestycją moskiewskiego uniwersytetu (wartą 1,7 mld dolarów). A w wolnych chwilach tańczy akrobatycznego rock and rolla (na przykład w kwietniu 2014 roku w Krakowie czy na wygranych przez nią mistrzostwach Rosji w 2016 roku).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA