Reklama

Pałki na drodze opozycji do wyborów

Kreml uznał, że opozycja stanowi poważne zagrożenie w stolicy przed wyborami parlamentarnymi w 2021 roku. Wielotysięczny protest brutalnie rozpędzono.
Obrońcy praw człowieka mówią o kilkudziesięciu rannych

Obrońcy praw człowieka mówią o kilkudziesięciu rannych

Foto: AFP

Ponad 1300 aresztowanych i dziesiątki rannych, nocne rewizje w mieszkaniach aktywistów opozycji oraz wielogodzinne przesłuchania. To bilans sobotnich protestów w Moskwie, przed którymi Kreml zmobilizował setki funkcjonariuszy policji i żołnierzy Gwardii Narodowej.

Sobotnią atmosferę w rosyjskiej stolicy najlepiej chyba obrazuje zdjęcie radnej dzielnicy Chamowniki Aleksandry Paruszinej, które obiegło światowe agencje informacyjne. Uderzona pałką policyjną i z krwawiącą głową kontynuowała protest. Podobnie jak wielu innych uczestników pokojowej manifestacji wylądowała na oddziale ratunkowym. Niezależne rosyjskie media nie nadążały z meldunkami o złamanych nosach, rękach i nogach. Zresztą pod pałki policyjne trafiło też wielu dziennikarzy, zatrzymano m.in. korespondentów rosyjskiej agencji RBK, „Nowej Gazety", popularnego portalu „Mediazona" i moskiewskiego korespondenta Deutsche Welle. Rosyjskie MSW oszacowało, że w proteście uczestniczyło około 3,5 tys. ludzi. Opozycja twierdzi, że dane te są znacznie zaniżone.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama