fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnictwo

Słowacja rusza na polowanie

Na Słowacji wykryto już dziesięć ognisk ASF. Słowacy rozpoczynają intensywne polowania na roznoszące chorobę dziki
AdobeStock
Trzy tygodnie po wykryciu u siebie ASF Słowacja rozpoczyna intensywne polowania. W Polsce wirus doprowadził do likwidacji 30 tys. świń, w Bułgarii epidemia grozi końcem produkcji.

Pierwsze ogniska ASF u świń wykryto na Słowacji pod koniec lipca, w powiecie trebiszowskim. Samo miasto Trebisow leży w rogu kraju, w pobliżu Węgier, Ukrainy i polskiego Podkarpacia.

Do dziś wykryto tam już dziesięć ognisk, problem więc narasta. Słowacy chcą jednak powtórzyć sukces Czech, którzy jako jedyny kraj w Unii Europejskiej pozbyli się trwale wirusa ASF ze swojego kraju. Główny lekarz weterynarii Republiki Słowackiej wydał rozporządzenie, którym nakazał intensywne polowanie na dzika na terytorium wszystkich okręgów myśliwskich na Słowacji.

Na polowania pozwolono nawet osobom, które nie mają uprawnień myśliwych, dozwolone będą też zazwyczaj zakazane praktyki, jak polowanie w nocy z użyciem noktowizorów czy sztucznego oświetlenia czy na polach, na których trwają zbiory. Za znalezienie padłych dzików Słowacy dostają po 50 euro od próbki. „Celem niniejszego rozporządzenia jest zmniejszenie liczby dzików w celu zwalczania wirusa ASF u tych zwierząt" – informuje słowacki resort rolnictwa.

Komisja Europejska dostrzega coraz większy problem dla rynku. – Zwalczanie afrykańskiego pomoru świń w UE stanowi ekstremalne i pilne wyzwanie – powiedziała w ubiegłym tygodniu Anna-Kaisa Itkonen, rzeczniczka Komisji Europejskiej, cytowana przez agencję Reuters.

Obecnie ASF jest potwierdzone w 10 krajach Unii Europejskiej, narasta problem w Europie Południowo-Wschodniej. Pod koniec lipca pierwsze ogniska zanotowała Serbia, co ujawniono jednak dopiero w połowie sierpnia. W Bułgarii od momentu wykrycia tej choroby w czerwcu epidemia kosztowała już życie 130 tys. zwierząt. Bułgaria obawia się, że ASF zlikwiduje w ogóle produkcję w ich kraju, czyli dotknie 600 tys. zwierząt. Według Reutersa rynek produkcji wieprzowiny jest tam wart 4,4 mld zł.

Polska wciąż notuje nowe zachorowania na ASF. Główny lekarz weterynarii poinformował w poniedziałek o wykryciu dwóch kolejnych ognisk tej choroby u świń, oba są na Warmii i Mazurach. W tym roku wykryto już 41 ognisk, które doprowadziły do wybicia ok. 30 tys. tych zwierząt. Ekspansja wirusa bardzo przyspieszyła w wakacje, ok. 30 ognisk wykryto w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Wirus bardzo utrudnia nam eksport, ostatnio wstrzymaniem zakupów zagrozili Amerykanie.

W reakcji na wykrycie ASF na Słowacji Chiny natychmiast wstrzymały import wieprzowiny z tego kraju. Same walczą z wirusem dokładnie od roku, ale nie notują przy tym większych sukcesów. Dopiero niedawno pojawiła się pierwsza jaskółka nadziei – w maju Instytut Weterynarii z Harbinu poinformował, że jego naukowcy opracowali dwie możliwe szczepionki przeciwko ASF. Od tej pory jednak nic nie słychać o kolejnych krokach.

Tymczasem w lipcu pogłowie świń w Chinach spadło w porównaniu z lipcem ubiegłego roku (tuż przed wykryciem pierwszego ogniska w tym kraju) aż o jedną trzecią – poinformowało tamtejsze Ministerstwo Rolnictwa. Stada świń szybko się kurczą, W lipcu Chiny straciły niemal 10 proc. zwierząt w porównaniu z czerwcem.

Wirusa wykryto już we wszystkich prowincjach w Chinach kontynentalnych, na wyspie Hainan oraz w Hongkongu, z chorobą walczą też sąsiedzi – Wietnam, Kambodża, Laos, Mongolia, Korea Północna. Wirusa odkryto właśnie w Mjanmie (d. Birma).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA