fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Po rozwodzie mniej dla niewiernego małżonka, który porzucił rodzinę

Fotolia
Gdy jest zawinienie, nie ma równego podziału majątku rozstającego się małżeństwa. To sedno najnowszego orzeczenia Sądu Najwyższego dotyczącego nierzadkiej sytuacji w związkach.

Kwestia ta wynikła w postępowaniu o podział majątku dorobkowego po rozwodzie (po 13 latach związku). Żona, grając w wielu klubach w Polsce i za granicą, miała wiele osiągnięć sportowych. Obok wynagrodzenia otrzymywała premie i nagrody, które inwestowała m.in. w nieruchomości. Mąż towarzyszył jej w trakcie pracy sportowej za granicą i był wspólnikiem, a nawet menedżerem ich spółki, która jednak sukcesów nie odniosła – miała długi, w tym podatkowe. Kobieta je spłacała, nawet po zniesieniu wspólności, do czego doszło przed rozwodem.

Mąż nie mówił jej jednak o pełnym stanie długów i zaniedbaniach w spłacie, co doprowadziło do zwiększenia ich o koszty egzekucji, a nawet otarło się o kryminał. Mąż zaprzestał wpierania żony w życiu prywatnym i sportowym, a nawet zdradzał ją z jej znajomą. W trakcie małżeństwa urodziło mu się dziecko ze związku z inną kobietą. Rozwód orzeczono z jego winy. Nie przeszkodziło mu to jednak wystąpić o podział majątku wspólnego po połowie – co jest regułą. Była żona na to nie przystała: wniosła o przyznanie jej 95 proc., a jemu 5 proc majątku.

Sąd rejonowy przyznał kobiecie 75 proc., a mężczyźnie 25 proc., a sąd okręgowy w Łodzi werdykt utrzymał. SO podzielił ocenę, że zachodzą ważne powody orzeczenia nierównych udziałów. Wskazał, że mężczyzna nie przyczynił się do powstania majątku wspólnego, bo nie wykorzystywał istniejących możliwości zarobkowych i nie dbał o majątek wspólny, czym naruszył obowiązki wynikające z art. 36 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jego niewłaściwe zachowanie i brak wsparcia w okresie zawodowego uprawiania sportu przez żonę miały wpływ na jej osiągnięcia.

Mężczyzna odwołał się do Sądu Najwyższego, ale ten nie podzielił jego argumentów, że nie zaistniały ważne powody uzasadniające ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym. Nie pomogły wskazania męża, że zajmował się remontem dwóch mieszkań, że pomagał żonie w przemieszczaniu się i zawarciu ugody z jednym z klubów oraz utworzeniu strony internetowej, wreszcie że doradzał jej w sprawach kariery zawodowej.

– Sam nierówny stopień przyczynienia się małżonków do powstania majątku wspólnego nie może być uznany za ważny powód do odstąpienia od orzeczenia równych udziałów. Niezbędna jest ocena całokształtu postępowania małżonków w okresie małżeństwa, wykonywanie lub nie obowiązków względem rodziny – wskazała w uzasadnieniu sędzia SN Anna Owczarek. – Ocena etyczna małżonka, tu męża, który rażąco nie wspiera żony przejmującej ciężar utrzymania rodziny i tworzenia majątku wspólnego, następnie zdradza i porzuca, nadto wyjeżdża za granicę, pozostawiając toczące się postępowania podatkowe i egzekucyjne, musi być ujemna. Nie budzi zastrzeżeń, że wyczerpuje ona znamiona ważnych powodów (o których mówi art. 43 k.r.o.) uzasadniających orzeczenie nierównych udziałów byłych małżonków w majątku wspólnym.

Sygnatura akt: II CSK 337/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA