fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Razem

PiS i KO przeciw ograniczeniu prowizji dostawców. Zandberg: Religijny kult Abstrakcyjnego Wolnego Rynku

Adrian Zandberg
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Senat odrzucił proponowaną przez Lewicę poprawkę do Tarczy 6.0, zakładającą uregulowanie prowizji, pobieranych przez firmy pośredniczące pomiędzy konsumentem a lokalami gastronomicznymi. Wcześniej podobna poprawka przepadła w Sejmie. - Kilka międzynarodowych korporacji, które kontrolują polski rynek, będzie nadal mogło łupić gastronomię bez ograniczeń - skomentował Adrian Zandberg z partii Razem.

Zdaniem Lewicy gastronomia mocno odczuwa skutki lockdownu i by móc utrzymać się na powierzchni zgadza się na „nierówne warunki współpracy” z zagranicznymi korporacjami. Zaproponowany w poprawce mechanizm ograniczający prowizje funkcjonuje już w wielu miastach w USA, gdzie pozwala ograniczyć koszty lokali gastronomicznych i wyrównuje szanse na przetrwanie. Pomysłodawcy poprawki do Tarczy 6.0 zwracali uwagę, że rozwiązanie ograniczające prowizje firm takich, jak Uber Eats czy Glovo jest neutralne dla budżetu.

Wcześniej ta sama poprawka nie znalazła poparcia na etapie prac w Sejmie. W Senacie za odrzuceniem regulacji opowiedziały się dwa największe kluby - liczący 48 senatorów klub PiS i 43-osobowy klub KO.

- Uważamy, iż ustawowa ingerencja państwa w działanie rynku powinna być absolutną ostatecznością. W omawianym przypadku nikt nie wykazał aż tak poważnego ryzyka dla interesu publicznego, aby państwo musiało podjąć interwencję prawną - skomentował w rozmowie z „Wprostem” Adam Szejnfeld, senator Koalicji Obywatelskiej.

„Myślę, że różnimy się głęboko w rozumieniu interesu publicznego. Pana senatora z Platformy zachęcam, żeby porozmawiał z ludźmi walczącymi o przetrwanie tych małych, osiedlowych knajpek” - odpowiedział mu w mediach społecznościowych Adrian Zandberg z partii Razem. Jego zdaniem w wypowiedziach Szejnfelda „pobrzmiewa religijny kult Abstrakcyjnego Wolnego Rynku”. „Tylko o jakim rynku mówimy, skoro aplikacje do zamówień to praktycznie oligopol?” - zauważył.

„Smutne, że znów na ołtarzu dogmatyzmu składa się ofiarę z ludzi” - dodał poseł Lewicy. „Co kierowało Platfomą i PiS-em? Serwilizm wobec ambasady USA? Chęć zrobienia dobrze wielkiemu biznesowi? Trudno mi znaleźć wytłumaczenie” - ocenił Adrian Zandberg.

Prowizje pobierane przez pośredników są dla lokali gastronomicznych dużym problemem w sytuacji, w której sprzedaż możliwa jest tylko w dostawie lub na wynos. Wielu restauratorów skarży się, że prowizje wynoszą 30 procent i powodują, że znika cała marża, która mogłaby dawać zysk. Firmy pośredniczące pobierają też często opłaty od klientów. W USA limity prowizji wprowadzone przez samorządy ograniczają je do 20 proc. w Nowym Jorku czy 15 proc. w Los Angeles.

Źródło: rp.pl/ Wprost
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA