Rankingi

Ranking kancelarii prawniczych 2018 – wyniki: największe kancelarie w Polsce

rp.pl
Miejsca na podium dla Dentons, SK&S, DZP i CMS.

Na razie nic nie zagraża pozycji największych polskich kancelarii prawniczych. Konkurentom trudno jest dogonić zespoły liczące blisko setkę adwokatów i radców. Nie oznacza to jednak, że nie próbują.

Największym zespołem w Polsce pozostaje warszawskie biuro Dentons, choć przez rok nie dołączył do niego ani jeden adwokat czy radca prawny. Przybyło jednak 14 prawników bez uprawnień. Druga pod względem liczby adwokatów i radców kancelaria Sołtysiński Kawecki & Szlęzak powiększyła zespół prawników z uprawnieniami o dwie osoby, natomiast o jedną osobę zmniejszyła się ogólna liczba prawników. W pierwszej czwórce najwięcej nowych twarzy pojawiło się w kancelariach Domański Zakrzewski Palinka i CMS. Mają po ośmiu nowych prawników z uprawnieniami. To stawia DZP na trzecim miejscu, a CMS na czwartym w liczbie adwokatów i radców.

Jednak CMS przebiła w tym roku wszystkich konkurentów z pierwszej czwórki dynamicznym wzrostem w liczbie prawników ogółem. Oprócz ośmiu adwokatów i radców ma też jedenastu nowych prawników bez togi, w sumie 162 osoby. To oznacza, że CMS jest już drugą po Dentons pod względem ogólnej liczby prawników. Rok temu była trzecia w tej klasyfikacji. Teraz na 3. pozycję spadła DZP (150 osób). Nie zmieniła się natomiast pozycja SK&S – 4. miejsce (133 prawników ogółem).

– Z naszego punktu widzenia to był bardzo dobry rok. Odnotowaliśmy blisko 15-proc. wzrost przychodów (z 91,9 w 2016 do 105 mln zł w 2017). W drugiej połowie 2017 r. podjęliśmy działania, które zaowocowały rekrutacjami trzech nowych partnerów. W lutym dołączył do CMS Rafał Zwierz, wcześniej partner w Weil, specjalizujący się w rynkach kapitałowych i M&A, w marcu – Marcin Bejm, wcześniej counsel w Clifford Chance, lider na polskim rynku w zakresie projektów infrastrukturalnych, wraz z nim dwóch prawników. A w maju dołączy nowy szef praktyki bankingowej Michał Mężykowski, wcześniej partner w Dentons, wraz z nim zespół liczący dziewięciu prawników specjalizujących się w transakcjach. Realizujemy w ten sposób plan wzmocnienia naszych kompetencji w wybranych praktykach, które oceniamy jako perspektywiczne w długim okresie – mówi Małgorzata Surdek, partner zarządzający w CMS Polska.

Wierzy, że przed CMS jest kolejny dobry rok, głównie w transakcjach: – Liczymy m.in. na obsługę zagranicznej ekspansji polskich spółek. Z pewnością nadal będzie rosła praktyka związana z danymi osobowymi. Obszarem wzrostu będzie szeroko rozumiany compliance. Będziemy inwestowali w doradztwo podatkowe, m.in. w zakresie cen transferowych oraz obsługi kontroli i postępowań skarbowych – ujawnia Małgorzata Surdek.

Po ubiegłorocznym skokowym wzroście tempo zatrudnienia nieco zmalało w Deloitte Legal – wprawdzie kancelaria ma aż 17 nowych prawników, ale tylko dwóch w grupie adwokatów i radców. Mimo to w tym zestawieniu utrzymała pozycję piątej kancelarii w Polsce.

Największym zaskoczeniem tegorocznego rankingu jest bardzo duży skok kancelarii Kochański Zięba & Partners, i to w obu klasyfikacjach. Zyskała aż 28 nowych prawników, w tym 19 z uprawnieniami (w sumie 65). Stawia ją to na 6. pozycji w liczbie adwokatów i radców oraz na 5. (przed Deloitte) w liczbie prawników ogółem.

Polskie firmy wolą polskie kancelarie?

– Rozwój zespołów w niektórych kancelariach przyhamował, ponieważ mają niższe przychody. Te, które wymagają określonego poziomu przychodu na każdego prawnika, są mniej elastyczne w kształtowaniu stawek i zmuszone rezygnować z klientów, których obsługa nie generuje planowanych przez ich centrale zysków. Polskie firmy prawnicze są natomiast coraz silniejsze, wychodzą za granicę w ślad za swoimi polskimi klientami, którzy często stają się na rynku CEE istotnymi graczami. Ponadto jakość ich usług w niczym nie odbiega od światowego poziomu. Klienci rezygnują więc często z usług zagranicznych kancelarii i wybierają polskie – trochę z oszczędności, trochę z patriotyzmu, a przede wszystkim dlatego, że mogą w nich liczyć na lepsze zrozumienie swoich problemów i lojalność. To proces, który miał miejsce na całym świecie, również w Europie Zachodniej. Tam też w pewnym momencie topowe stały się lokalne firmy prawnicze – mówi Adam Piwakowski, partner pełniący funkcję Head of International & Strategy w Kochański Zięba i Partnerzy.

Kancelarii udaje się ten trend wykorzystać. Miała dużo intratnych zleceń, m.in. z branży nieruchomości i energetyki. Ponadto otworzyła nowe, duże biuro w Krakowie i dlatego może zatrudniać kolejnych prawników.

– Myślę, że klientów przyciąga komplementarne podejście do ich problemów. Podzieliliśmy kancelarię nie na praktyki, lecz na sektory, np. energetyka, obronność, nieruchomości. Na ich czele stoją osoby, które doskonale znają daną branżę, także od strony biznesowej. To przynosi efekty, również za granicą, gdzie wspomagają nas najlepsze kancelarie z danej jurysdykcji. W ten sposób już trzeci rok realizujemy strategię, zgodnie z którą chcemy zostać firmą prawniczą pierwszego wyboru. Zakładamy, że obroty firmy będą wzrastać. I nadal planujemy intensywnie się powiększać – obecnie budujemy największy w Polsce zespół w praktyce transakcji – wyjaśnia Rafal Zięba, partner zarządzający w Kochański Zięba i Partnerzy.

Sieć kancelarii zamiast biur w sieci

Spory skok w górę udało się zrobić także innej warszawskiej kancelarii BSWW (z miejsca 36. na 25.), bo zatrudniła w ciągu roku 11 nowych prawników z uprawnieniami. Jaki ma patent na sukces?

– Z kancelariami z dziewięciu krajów Europy, m.in. z Niemiec, Czech, Austrii, Węgier, stworzyliśmy międzynarodową sieć ACT Legal. Mamy razem 300 prawników. Sieć zaczęła przynosić efekty – możemy zaoferować klientom z Polski obsługę poza granicami kraju, wszędzie w takim samym modelu i standardzie. Widzimy po stronie polskich klientów z sektora funduszy inwestycyjnych oraz technologii zainteresowanie innymi rynkami Europy Wschodniej – mówi Piotr Wojnar, partner w BSWW.

Jego zdaniem rynek usług prawniczych bardzo się zmienia, klienci oczekują coraz lepszej jakości, wysokiej specjalizacji, ale też szerokiego zakresu usług. – Pytają już nie tylko o obsługę prawną, księgową, podatki, ale nawet o przechowywanie danych i ubezpieczenia. To spore wyzwanie dla kancelarii prawniczych – twierdzi Piotr Wojnar.

Niektóre duże kancelarie znacząco spadły w naszym rankingu. Hogan Lovells znaleźli się na 27. miejscu (rok temu 19.) – kancelaria nie zdołała jeszcze odbudować liczebnie zespołu po tym, jak jesienią opuściło ją 11 prawników z zespołu rynku nieruchomości. Z pozycji 13. na 18. spadła kancelaria Weil Gotshal & Manges – liczba adwokatów i radców w tej kancelarii zmniejszyła się o trzy osoby. Od lipca 2017 zespół opuściło dwóch partnerów.

O dziewięciu, w tym aż siedmiu z uprawnieniami, skurczył się zespół Wierzbowski Eversheds Sutherland (spadek z poz. 27. na 46.). To skutek utraty dwóch partnerów, którzy kierowali praktyką prawa nowych technologii, mediów i telekomunikacji. Arwid Mednis i Gerard Karp od jesieni 2017 r. pracują dla PwC Legal.

– Zmiany kadrowe w kancelariach nie ominęły i nas. Są wynikiem rosnącej konkurencji. Ale i my zatrudniamy – od kwietnia jest w zespole Anna Derdak, radca prawny i doradca podatkowy. Objęła stanowisko szefa praktyki doradztwa podatkowego, będzie też członkiem zespołu fuzji i przejęć. Wzmacniamy naszą ofertę w zakresie doradztwa w obszarze Digital, właśnie utworzyliśmy praktykę Tech & Engineering, do której dołączyło troje nowych prawników – wyjaśnia Tomasz Zalewski, który od 1 października zarządza kancelarią Wierzbowski Eversheds Sutherland.

Rok pod znakiem RODO

Po lekkim kryzysie z lat ubiegłych kancelarie oceniają 2017 r. jako okres wzrostu.

– Ożywił się rynek nieruchomości, pojawiły nowe transakcje M&A. Perspektywa dostosowania działalności biznesowej do rozporządzenia RODO czy spodziewane wejście w życiu ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy (AML/CFT) również miały swój udział w zwiększeniu dynamiki rozwoju usług rynku prawnych – uważa dr Jakub Górski, partner w SPCG T. Studnicki, K. Płeszka, Z. Ćwiąkalski, J. Górski.

Jego zdaniem rok 2018 zostanie zapamiętamy z ogólnego poruszenia na rynku ze względu na dostosowanie działalności do wymogów RODO oraz – z nieco innego obszaru – wzrostu transakcji na rynku nieruchomości oraz ilości spraw sądowych i arbitrażowych.

Krzysztof A. Zakrzewski, partner zarządzający w DZP, patrzy na rok 2018 z umiarkowanym optymizmem:

– Wynika to z ogólnej światowej koniunktury i – co za tym idzie – pozytywnych kluczowych wskaźników naszej gospodarki. Widać ożywienie na rynku transakcyjnym (M&A) i pewien wzrost, liczby projektów inwestycyjnych. Pytanie, jak długo ta koniunktura potrwa. Mam poważne obawy, że niestety nie dłużej niż jeszcze sześć–dziewięć miesięcy. Obym się mylił. Niewątpliwym źródłem pracy dla prawników jest i będzie w 2018 r. koszmarna, chaotyczna i nieskoordynowana galopada legislacyjna. Spędza ona sen z powiek ludzi biznesu, ale też prawników – złe prawo nie służy nikomu – mówi mec. Zakrzewski.

Według Andrzeja Springera, partnera z kancelarii BWHS, to z pewnością będzie rok pod znakiem RODO i spraw konsumenckich.

– M&A, które były niegdyś na topie, moim zdaniem obecnie tracą, a coraz ważniejszą działką stają się postępowania sporne, w szczególności konsumenckie. W dłuższym okresie powinni zyskiwać procesualiści. Stajemy się bowiem społeczeństwem litygacyjnym. Więcej jest też upadłości. Widać natomiast ochłodzenie nastrojów inwestorów i zleceniodawców z sektora publicznego oraz presję ze strony Prokuratorii Generalnej. Państwo dwa razy ogląda każdą złotówkę, co najbardziej uderza w kancelarie sieciowe. Ich złote czasy minęły, bo choć stawki spadają, to oczekiwania płacowe prawników – nie. Niedostatecznie lukratywne z punktu widzenia Londynu czy Nowego Jorku zlecenia trafiać będą do mniejszych kancelarii – uważa mec. Springer.

Tomasz Zalewski z kancelarii Wierzbowski Eversheds Sutherland uważa, że motorem napędowym na rynku prawniczym zawsze będą transakcje i spory, które do pewnego stopnia są niezależne od koniunktury.

– Jednak obszarem, który mocno się rozwija, jest szeroko rozumiana praktyka regulacyjna, obejmująca te dziedziny, gdzie występuje dużo szczegółowych regulacji prawnych, jak energetyka, dane osobowe, prawo konsumenckie, prawo konkurencji, zamówienia publiczne, sektor finansowy etc. – mówi mec. Zalewski.

Od studenta do mecenasa

I jeszcze słów kilka o zatrudnieniu na rynku prawniczym.

– W ostatnim roku można było zauważyć dużą rotację w kancelariach, zarówno na poziomie wspólnika, jak i prawników na niższych stanowiskach. Trwa bitwa o top talenty, choć niestety jeszcze niewiele kancelarii wie, jak budować swój profesjonalny wizerunek zarówno wśród klientów, jak i potencjalnych pracowników – uważa Kamila Kurkowska, właścicielka firmy Firemind, ekspert w zakresie strategii, marketingu i rozwoju biznesu w kancelariach prawnych i firmach doradczych.

Szefowie kancelarii anonimowo przyznają, że mają kłopot z utrzymaniem niektórych zespołów. Prawnicy, którzy nie mogą liczyć na awans w strukturach jednej kancelarii, szukają miejsca w innej lub otwierają własne.

– Konieczność zachowania zyskowności zmusza zagraniczne kancelarie w Polsce do redukcji i restrukturyzacji personelu. Korzystają z tego niektóre z polskich kancelarii, teraz mają lepszy dostęp do doświadczonych i dobrze wyszkolonych prawników lub ich zespołów. Niestety, tacy kandydaci mają oczekiwania finansowe, przekraczające standardy przyjęte na rynku lokalnym oraz często ich możliwości finansowe – zauważa mec. Dariusz Oleszczuk, partner w Drzewiecki Tomaszek i Wspólnicy.

Problemem staje się też znalezienie wystarczająco dobrych i chętnych do pracy w kancelarii młodych prawników, choć nadal jest spore zainteresowanie studiami prawniczymi i aplikacjami. Problem w tym, że praca w kancelarii przestaje być szczytem marzeń, wielu nie wiąże z nią swojej przyszłości. Wybierają bezpieczne posady in-house'ów w przedsiębiorstwach lub urzędach. Podczas aplikacji też nie zagrzewają długo miejsca w jednej kancelarii, co stawia pod znakiem zapytania opłacalność inwestowania w ich wyszkolenie.

– W środowisku cały czas podnoszone są zastrzeżenia dotyczące wiedzy i umiejętności młodych prawników, które powinni nabyć już w czasie studiów, a czasem nie uzyskują nawet w trakcie aplikacji – twierdzi mec. Oleszczuk.

– Model kształcenia prawników na polskich uczelniach nie przewiduje wiedzy ekonomicznej, np. dotyczącej finansów, marketingu czy sprzedaży, a przecież wszystkie te kompetencje są bardzo potrzebne w pracy prawnika obsługującego spółki. Cechą, która bardzo wysoko ceniona jest przez świadomych szefów kancelarii, obok wiedzy prawniczej, to biznesowe podejście i efektywna komunikacja – podkreśla Kamila Kurkowska.

Dlatego przyszłych członków swoich zespołów kancelarie wolą szukać już wśród studentów III, IV roku. Jeśli się sprawdzą na stażu, dostają ofertę stabilnego zatrudnienia także podczas aplikacji. Wtedy jednak mają już wszystkie podstawowe umiejętności, znają oczekiwania szefów i procedury obowiązujące w firmie. Jak mówi Sylwester Cetera z wrocławskiej CWW, najlepsi dla kancelarii są prawnicy, którzy przejdą w niej ścieżkę od studenta do mecenasa.

Zasady rankingu

- Największe firmy prawnicze sklasyfikowane są według liczby prawników z uprawnieniami oraz według liczby prawników ogółem.

- Uwzględniliśmy kancelarie zatrudniające co najmniej czterech prawników z uprawnieniami zawodowymi w gólnej liczbie pięciu prawników (magistrów prawa).

- Braliśmy pod uwagę tylko prawników, którzy pracują w Polsce, stale i wyłącznie na rzecz danej kancelarii. Nie uwzględnialiśmy tych, którzy prowadzą własną praktykę (indywidualnie lub w spółce), pracują dla kancelarii okresowo lub okazjonalnie bądź też łączą ją z współpracą z tą kancelarią. Liczyliśmy magistrów prawa, osoby wpisane na listę adwokatów/radców prawnych oraz profesorów i doktorów prawa.

- O miejscu w pierwszym zestawieniu rozstrzygała liczba pracujących w firmie adwokatów i radców prawnych. W drugiej klasyfikacji przesądzała liczba prawników ogółem. W tym roku przedstawiamy ją w tabeli z danymi teleadresowymi i opisem praktyki kancelarii na str. 42-71.

- Najlepsze firmy i prawników w określonych dziedzinach prawa rekomendowały w ankietach kancelarie. Braliśmy pod uwagę tylko te kancelarie (i prawników), które same zgłosiły się do rankingu i są sklasyfikowane. Wyjątkowo – te, które nie spełniają wymogów ilościowych, by brać udział w tym zestawieniu, ale były rekomendowane.

- Wyróżniliśmy kancelarie obsługujące najwięcej czołowych transakcji na polskim rynku, osobno – po raz pierwszy - za wyjątkowy kunszt działania.

- Również pierwszy raz przyznaliśmy nagrody za innowacyjne rozwiązania oraz za najlepsze strony internetowe.

Zobacz relację : Gala XVI Rankingu Kancelarii Prawniczych "Rzeczpospolitej"

 

Czytaj o innych kategoriach Rankingu:

Zwycięzcy w kategorii Największe transakcje roku

Zwycięzcy w kategorii Wyjątkowy kunszt prawniczy przy obsłudze transakcji

Zwycięzcy w Regionach

Zwycięzcy w kategorii Rekomendacje

Zwycięzcy w kategorii Innowacyjne rozwiązania w kancelariach

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL