Policja i ratownicy medyczni znaleźli ciała 38 pełnoletnich osób i jednego nastolatka w środę rano w ciężarówce na terenie parku przemysłowego, ok. 32 km na wschód od Londynu.

Policji jak dotąd nie udało się zidentyfikować zwłok, ale ITV podaje, że zmarli byli Chińczykami. Policja z Essex nie potwierdza tych doniesień. Sprawy nie komentuje jak na razie również chińskie MSZ, ani ambasada Chin w Londynie.

Policjanci nadal przesłuchują 25-letniego kierowcę ciężarówki, którym ma być Mo Robinson z Portadown w Irlandii Północnej. Policja miała - w ramach śledztwa prowadzonego w tej sprawie - dokonać przeszukań w dwóch domach na terenie Irlandii Północnej.

Kontener, w którym znaleziono ciała, przed przybyciem do Wielkiej Brytanii znajdował się przez pewien czas również w belgijskim porcie Zeebrugge. Ciężarówka, którą prowadził 25-latek, miała przyjechać z Irlandii.

Narodowa Agencja ds. Przestępczości prowadzi obecnie postępowanie, które ma umożliwić zidentyfikowanie zwłok i podjęcie działań przeciwko zorganizowanym grupom przestępczym, które odegrały rolę w doprowadzeniu do śmierci 39 osób znalezionych w kontenerze.

Shaun Sawyer, rzecznik brytyjskiej policji ds. walki z przemytem ludzi podkreślił, że Wielka Brytania jest postrzegana jako "potencjalnie łatwy cel dla przemytników ludzi". - Nie możemy zamienić Wielkiej Brytanii w fortecę. Musimy pogodzić się z tym, że mamy granice, przez które da się przeniknąć - powiedział w rozmowie z radiem BBC.