fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Trucizna a nie czarna magia? Pięć tajemniczych zgonów na Fidżi

stock.adobe.com
Mieszkaniec Nowej Zelandii usłyszał pięć zarzutów zabójstwa i jeden zarzut usiłowania zabójstwa w sprawie tajemniczych śmierci na Fidżi, które wielu mieszkańców tego wyspiarskiego państwa łączyło z czarną magią - informuje "The Guardian".

W sierpniu, w rejonie Wyżyny Nausori znaleziono zwłoki pięciu osób - małżonków Nirmala Kumara i Ushy Devi, ich córki Nileshni Kajal, a także dwóch córek Kajak - Sany i Samary. Pomiędzy martwymi osobami znaleziono żywe, roczne dziecko.

Na ciałach zmarłych nie było widać żadnych obrażeń.

Sprawa wstrząsnęła mieszkańcami Fidżi. Policja podejrzewała, że rodzina została otruta.

Tymczasem ojciec dwóch zamordowanych dziewczynek, w rozmowie z "Fiji Sun" stwierdził, że jego teść, Nirmal Kumar, wykazywał duże zainteresowanie czarną magią.

- Nigdy nie widziałem nikogo, ani żadnej rodziny, tak zainteresowanej czarną magią jak moi teściowie - mówił. Dodawał, że widział jak jego teściowie wykonywali laleczki z ciasta i wbijali w nie igły. - Zawsze wtedy zabierałem moje córki do sypialni. Moje córki i żona musiały zostać w to wciągnięte - przekonywał.

Po trzech tygodniach od odnalezienia ciał i zlecenia badań toksykologicznych policja postawiła zarzuty w tej sprawie.

Podejrzany, który ma prawo stałego pobytu w Nowej Zelandii i jego żona byli przesłuchiwani w sprawie już w sierpniu. Sąd zakazał parze opuszczania Fidżi.

Podejrzany ma teraz stawić się w sądzie w poniedziałek w związku z zarzutami dokonania pięciu zabójstw i jednego usiłowania zabójstwa.

Roczne dziecko, które zostało znalezione między ciałami, wypisano już ze szpitala. Media na Fidżi nazwały jego ocalenie "cudem".

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA