fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Ryba bez ryby. Pierwsze wegańskie roślinne ryby już są

Adobe Stock
Bezrybny tuńczyk, roślinne sardele. Amerykańskie firmy pracują nad rybami, których produkcja nie wydrenuje oceanów.

Wegańskie burgery podbijają już podniebienia i rynek w USA. Producent Impossible Whoppera nie spoczywa jednak na laurach i pracuje nad kolejnym rodzajem całkowicie roślinnego substytutu produktów odzwierzęcych. Tym razem specjaliści z Impossible Foods dali radę wyprodukować całkowicie roślinny bulion o smaku anchois (sardeli).

- Został wykorzystany do zrobienia paelli – pochwalił się „The New York Times" Pat Brown, prezes Impossible Foods.

Bezrybne ryby to część projektu firmy, który zakłada wyprodukowanie substytutów wszystkich jadalnych produktów odzwierzęcych do 2035 roku. Do tego momentu Impossible Foods chce mieć w swoim portfolio zamienniki wszystkiego, co normalnie musiałoby zostać złowione lub zabite, by trafić na talerze. W przypadku bezrybnych ryb za smak odpowiada to sam enzym, co w przypadku roślinnego odpowiednika mięsa wołowego – hem zwany również żelazoporfiryną.

Projekt bezrybnych ryb ma podłoże ekologiczne. Według Światowego Forum Ekonomicznego zasoby mórz są mogą być już wyczerpane w 90 procentach, a właśnie ryby i owoce morza są dla miliardów ludzi wciąż głównym źródłem protein. Ekolodzy alarmują, że nadmierne łowienie doprowadzi do katastrofy, podczas gdy przedstawiciele przemysłu rybnego uspokajają, że rybołówstwo jest coraz bardziej zrównoważone i podochodzi do środowiska naturalnego z coraz większą dbałością.

Notabene bezrybne ryby są już dostępne w sklepach. Firma Good Catch sprzedaje już w sieci Whole Foods całkowicie beztuńczykowego tuńczyka. Bezrybny tuńczyk zrobiony, między innymi, z ciecierzycy i soczewicy adresowany jest nie tylko do wegan, ale ogólnie do wszystkich konsumentów.

Dla tych, którzy koniecznie będą chcieli zjeść rybę, a nie jej roślinny ersatz, ale będą chcieli mieć pewność, że przy produkcji nie ucierpiało żadne zwierzę, będą dostępne ryby hodowane in vitro.

Nie jest jednak wiadome, czy konsumenci zdecydują się na wybór bezrybnych alternatyw o smaku ryb czy owoców morza. W przypadku bezmięsnych burgerów itp. o wyborze przez konsumentów decydują nie tylko względy związane z tym czy ktoś jest weganinem czy wegetarianinem. Po roślinne substytuty mięsa sięgają także konsumenci, którzy nie chcąc rezygnować z mięsa chcą ograniczyć jego spożycie ze względów zdrowotnych, etycznych lub ekologicznych. W przypadku uznawanych za cenne źródła dobrych kwasów tłuszczowych ryb argumenty zdrowotne już nie będą tak silnie oddziaływać na konsumentów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA