fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Błędy lekarskie: prokurator lepiej broni pacjentów i ściga lekarzy

Fotorzepa, Bartek Sadowski
O ponad 30 proc. wzrosła liczba postępowań w sprawie błędów lekarskich.

W ubiegłym roku prokuratury w całym kraju prowadziły 4963 postępowania dotyczące zarówno śmierci pacjenta, w tym dzieci, jak i ciężkiego uszkodzenia ciała, czyli o o blisko 32 proc. więcej niż w 2015 r. To efekt utworzenia specjalnych wydziałów w prokuraturach regionalnych. Nawet adwokaci przyznają, że poprawiła się jakość postępowań. Aktywność śledczych dostrzegają też lekarze.

Specwydziały

– Wzrost postępowań świadczy, że organy ścigania stały się bardziej aktywne – uważa prof. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej. – W ubiegłym roku nie wydarzyło się w służbie zdrowia nic, co by radykalnie zmieniło warunki pracy lekarzy lub postawiło przed nimi wyjątkowe wymagania, a oni temu nie sprostali.

Większość postępowań toczy się w prokuraturach rejonowych (3450) i okręgowych (1051). Prokuratury regionalne, gdzie w 2016 r. powołano specjalne działy lub koordynatorów do spraw błędów medycznych przejęły 462 śledztwa dotyczące zgonu pacjentów. To sprawy budzące zainteresowanie lokalnych społeczeństw i mediów.

Z danych Prokuratury Krajowej wynika, że o ponad 23 proc. wzrosła liczba wszczętych postępowań. Decyzjami merytorycznymi zakończono 1767 sprawy, w tym 113 aktem oskarżenia, cztery – wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze. W 212 przypadkach prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania przygotowawczego, a w 1438 umorzyła postępowanie.

– Sprawy zakończone aktem oskarżenie lub wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze stanowiły 6,6 proc. tych zakończonych decyzjami merytorycznymi. W 2015 r. było to 4 proc. – mówi prokurator Maciej Kujawski z biura prasowego Prokuratury Krajowej.

Prokuratura Krajowa podkreśla, że zmniejszyła się liczba spraw zawieszonych przez oczekiwanie na przystąpienie biegłych do opracowania opinii. Śledczy częściej powołują biegłych spoza ośrodków akademickich, którzy deklarują wykonanie opinii szybciej i taniej niż zakłady medycyny sądowej.

Komórki do prowadzenia i nadzorowania spraw błędów medycznych przy prokuraturach regionalnych powstały na razie tylko w pięciu prokuraturach regionalnych: w Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie i Warszawie.

– To miastach, które są dużymi ośrodkami akademickimi, z dużą liczbą klinik i szpitali. Decyzje o ich utworzeniu w innych prokuraturach regionalnych pozostawiono ich kierownictwu – tłumaczy prokurator Maciej Kujawski.

Dwie oceny

Zmiany pozytywnie ocenia mecenas Jolanta Budzowska specjalizująca się w sprawach błędów medycznych. Podkreśla większą efektywność i skrupulatność prowadzonych postępowań, lepszy nadzór na sprawami w rejonach. Zauważa, że prokuratorzy bardziej wnikliwie badają materiał dowodowy, a opinie biegłych weryfikują pod kontem ich rzetelności i poprawności merytorycznej.

– Do niedawna często było tak, że gdy wpływało zawiadomienie pokrzywdzonych o ewentualnym przestępstwie, to prokurator odmawiał wszczęcia postępowania lub umarzał je na bardzo wczesnym etapie. Prokuratorzy niewyspecjalizowani w tych sprawach zbyt często polegali na jednozdaniowej konkluzji biegłych, że nie można dopatrzyć się związku przyczynowego albo nieprawidłowości w postępowaniu lekarzy. Teraz często to już nie wystarcza, prokuratorzy zasięgają dodatkowych opinii, zadają bardzo szczegółowe pytania – mówi mecenas Budzowska.

Powstanie specjalnych wydziałów wzbudza mieszane oceny w środowisku lekarskim. Część uważa, że jest to przejaw kryminalizacji zawodu lekarza, bo wobec żadnej innej grupy zawodowej nie powołano takich struktur.

Dr Marta Rorat p.o. Kierownika Zakładu Prawa Medycznego, Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu wskazuje, że materia błędów medycznych jest niezwykle trudna, wymaga szczególnej wiedzy, i większego doświadczenia.

– Prokurator, chcąc uzyskać konkretne informacje i dogłębną ocenę sytuacji od biegłego, musi wiedzieć, o co zapytać. Dziś dużo postępowań jest przewlekłych z powodu źle postawionych pytań biegłym i co za tym idzie koniecznością wywoływania opinii uzupełniających. Z tego punktu widzenia specjalne działy w prokuraturach mogą ułatwić współpracę biegłych z prokuratorem. Z drugiej strony lekarze widzą, jakie są trendy w kraju i niepokoje związane z kryminalizacją zawodów medycznych. Czas pokaże, jaki będzie rzeczywisty rezultat tych zmian – mówi Marta Rorat.

Jeszcze skuteczniej

Prokurator Anna Świtalska-Kozyra, koordynator ds. błędów medycznych Prokuratury Krajowej, podkreśla, że odkąd śledztwa prowadzone są w prokuraturach regionalnych, zdecydowanie poprawiła się ich jakość.

Wyłapywane są wcześniej popełnione błędy, a prokuratorzy regionalni prowadzą w większym stopniu osobiście czynności procesowe. Ponadto ponaddwukrotnie wzrosła liczba spraw, w których w 2016 r. w jednostce nadrzędnej zbadano zasadność prawomocnej decyzji o umorzeniu lub odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego.

Wciąż jednak wiele skomplikowanych spraw związanych z błędami medycznymi prowadzonych jest w prokuraturach rejonowych, gdzie prokuratorzy całość śledztwa przekazują policji.

– Poziom tych czynności jest niezadowalający – przyznaje Prokuratura Krajowa.

Błędy medyczne kosztują szpitale coraz więcej

Sądy zasądzają coraz wyższe odszkodowania:

- 5 mln zł zapłacił Samodzielny Publiczny Centralny Szpital Kliniczny w Warszawie;

- 3 mln zł ma zapłacić poznański szpital położniczo-ginekologiczny, w którym w 2009 r. zmarła 34-letnia pacjentka i jej dziecko;

- 2 mln zł zapłaci warszawski szpital za nieprawidłowe leczenie ofiary wypadku.

Inicjując postępowanie przed sądem związane z błędem medycznym, można się domagać:

- odszkodowania, np. za wydatki poniesione już na leczenie, rehabilitację, dojazdy do specjalistów, specjalną żywność czy niezbędną aparaturę;

- zadośćuczynienia za doznaną krzywdę;

- renty związanej ze zwiększonymi potrzebami, utraconymi zarobkami;

- przyszłych kosztów leczenia związanych z niezbędną operacją naprawczą;

- ustalenia odpowiedzialności na przyszłość placówki lub konkretnego lekarza, który dopuścił się błędu – tu orzecznictwo jest różne.

Podstawą roszczeń może być błąd medyczny (diagnostyczny, terapeutyczny, wykonawczy, np. przeprowadzenie operacji niezgodnie ze sztuką medyczną), a także naruszenie praw pacjenta, np. prawa do wszechstronnej informacji o skutkach danego zabiegu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA