fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Ewa Wrzosek: Nie jestem siłaczką, ale z prokuratury nie odejdę

Ewa Wrzosek
Ewa Wrzosek
YouTube/Obywatele News
Zostawiam tu rodzinę i mamę. Nikogo nic nie obchodzi – mówi prok. Ewa Wrzosek ze Stowarzyszenia Lex Super Omnia, z dnia na dzień przeniesiona z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów do PR w Śremie w Wielkopolsce.

Decyzja zapadła bardzo szybko. Kto ją podjął?

Prokurator krajowy Bogdan Święczkowski. Powodem – oficjalnym – jest ratowanie trudnej kadrowo, z powodu pandemii, sytuacji jednostek prokuratury w kraju.

Już w środę ma pani objąć obowiązki w nowej jednostce. Prokuratura zapewnia pani miejsce do życia?

Nikt mi nic nie zapewnia. Mam trafić do jednostki oddalonej o 312 km. To w sumie trzy godziny drogi, ale codziennie nie ma szansy na dojazdy. Dziś nie ma też szansy na rezerwację miejsca w hotelu. Muszę więc szukać mieszkania, przynajmniej na pół roku, bo na tyle dostałam przeniesienie. Zostawiam tutaj rodzinę, mamę i nikogo to nie obchodzi. Jednym podpisem prokurator Święczkowski przeorganizował moje i kilkunastu innych prokuratorów życie.

Czytaj także:

Może się pani odwołać?

Nie ma takiej możliwości.

To może lepiej rzucić tę pracę i zająć się czymś innym?

Ja nie jestem siłaczką, ale z pewnością się nie poddam. Dobrowolnie z prokuratury nie odejdę.

Kiedy dowiedziała się pani o przeniesieniu?

W poniedziałek o godz. 14.30. Obowiązki mam objąć w środę o 7.30 rano.

Jakie zadania pani powierzono?

Zakres zadań się nie zmienia. W nowej prokuraturze będę robić to samo co w Warszawie.

PR na Mokotowie, którą pani opuszcza na jakiś czas, też ma za mało kadry. I to prokuratorzy takich obciążonych jednostek mają ratować te mniejsze w kraju?

No właśnie. Jak na dłoni widać prawdziwy powód przeniesień: to ma być kara.

Za co? Za zbyt ostry język?

Za podejmowane decyzje. W mojej dotychczasowej prokuraturze obsadzonych jest 60 proc. etatów, a i tak mamy zaległości. One będą rosły. Chęć poprawienia sytuacji prokuratury odniesie odwrotny efekt. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że jest to kara za krytykę poczynań szefów prokuratur.

Prok. Ewa Wrzosek w 2020 r. wszczęła śledztwo ws. decyzji o przeprowadzeniu wyborów prezydenckich w warunkach pandemii. Już po trzech godzinach sprawę umorzył inny prokurator, a przeciw prok. Wrzosek wszczęto postępowanie dyscyplinarne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA