fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Osadzenie więźniów zbyt daleko od domu narusza prawo do życia rodzinnego - wyrok ETPCz

Fotorzepa, Jakub Dobrzyński
Osadzenie więźniów tysiące kilometrów od ich bliskich naruszyło prawo do poszanowania ich życia rodzinnego - orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Wyrok ETPCz z 7 marca 2017 r. zapadł w sprawie Polyakova i inni przeciwko Rosji (skargi nr 35090/09, 35845/11, 45694/13 i 59747/14). Skarżący są albo osadzonymi albo członkami rodzin osadzonych, którzy zostali dotknięci decyzjami Rosyjskich Federalnych Władz Penitencjarnych (RFWP) o osadzeniu więźniów tysiące kilometrów od ich rodzin. Zarzucali oni, że decyzje o umieszczeniu więźniów w odległych zakładach karnych oraz następnie niezdolność do uzyskania zgody na przeniesienie, naruszyły ich prawo do poszanowania życia rodzinnego.

Trybunał w Strasburgu jednomyślnie stwierdził naruszenie Artykułu 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) Konwencji w stosunku do każdego skarżącego oraz naruszenie Artykułu 6 (prawo do rzetelnego procesu sądowego) Konwencji w stosunku do jednego ze skarżących. Uznał, że odległość pomiędzy zakładami karnymi a domami rodzinnymi osadzonych, wahająca się między 2 i 8 tysięcy kilometrów, była tak duża, że stanowiła przeszkodę dla skarżących. Np. jeden ze skarżących (osadzony) nie mógł zobaczyć swojej matki przed jej śmiercią. Druga ze skarżących (młode dziecko urodzone przed osadzeniem swojego ojca) nie widziała nigdy swojego ojca. Miejsce osadzenia stanowiło więc ingerencję w prawo skarżących do poszanowania ich życia rodzinnego.

Ta ingerencja nie była, zdaniem ETPCz, zgodna z prawem. Jakość standardów prawnych wymaga, aby prawo krajowe przyznawało ochronę przeciwko arbitralności w wykonywaniu władzy dyskrecjonalnej pozostawionej władzy wykonawczej. Mimo to, rosyjskie prawo nie zawierało żadnych wymogów zobowiązujących władze penitencjarne do rozważenia możliwego wpływu geograficznego miejsca osadzenia na życie rodzinne więźniów oraz ich bliskich. Dodatkowo, rosyjskie prawo nie przyznawało osadzonym rzeczywistej możliwości uzyskania przeniesienia do innego zakładu karnego poprzez powołanie się na prawo do poszanowania życia rodzinnego. Obywatel nie mógł również uzyskać kontroli proporcjonalności decyzji władz penitencjarnych biorąc pod uwagę prywatny interes w utrzymaniu więzi rodzinnych – ani przez skargę do RFWP, ani w drodze sądowej kontroli tych decyzji. Skoro zatem rosyjskie prawo nie spełnia wymogów związanych z jakością prawa, to ingerencja w prawo skarżących do poszanowania ich życia rodzinnego nie była zgodna z prawem w rozumieniu Artykułu 8 § 2 Konwencji.

Wyrok Trybunału w sprawie Rosji może mieć znaczenie dla Polski - uważa Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Przypomina, że obecnie art. 100 polskiego kodeksu karnego wykonawczego (k.k.w.)  nie przewiduje, że skazany odbywa karę pozbawienia wolności najbliżej swego miejsca zamieszkania. Ustawa wskazuje na konieczność wykonywania kary pozbawienia wolności w zakładzie odpowiednim ze względu na rodzaj, typ, system wykonywania kary i zabezpieczenie. Tym samym ustawodawca daje pierwszeństwo zasadzie indywidualizacji wykonywania kary pozbawienia wolności przed regułą, zgodnie z którą skazany powinien odbywać taką karę najbliżej miejsca swego zamieszkania. Przepis nie określa, który z zakładów karnych (o określonym typie i rodzaju) jest miejscowo właściwy dla osadzenia skazanego. Możliwe jest zatem wykonywanie kary pozbawienia wolności w jakimkolwiek zakładzie odpowiednim z uwagi na te kryteria, nawet w znacznej odległości od miejsca zamieszkania skazanego oraz miejsca zamieszkania jego bliskich. Wyjątkiem jest tu jedynie art. 87a § 1 k.k.w., który dotyczy tylko skazanych sprawujących stałą pieczę nad dzieckiem do lat 15.

Potrzeba utrzymywania ścisłych kontaktów z rodziną jest brana pod uwagę dopiero przy przeniesieniu do innego właściwego zakładu karnego (art. 100 § 1 pkt 6 k.k.w.). Podstawą przeniesienia może być zatem fakt zamieszkiwania dzieci skazanego w znacznej odległości od miejsca osadzenia, a także podeszły wiek rodziców skazanego, którzy takiej odległości nie są w stanie pokonać, aby zobaczyć się z nim.

Jak przypomina Buro Rzecznika, przed zmianą art. 100 k.k.w. zakład karny miał być położony w "miarę możliwości" najbliżej miejsca zamieszkania skazanego. Celem takiego rozwiązania miała być realizacja jednego ze środków oddziaływania na skazanych - podtrzymywanie kontaktów z rodziną i światem zewnętrznym (art. 67 § 3 k.k.w.). W doktrynie podaje się również, iż zmiana została wywołana przeludnieniem zakładów karnych(zob. S. Lelental, Kodeks karny wykonawczy, Komentarz do art. 100, Warszawa 2017).

- Biorąc pod uwagę standardy wynikające z orzeczenia Trybunału w Strasburgu, należałoby rozważyć możliwość przywrócenia regulacji zobowiązujących władze penitencjarne do rozważenia przy wyborze właściwego zakładu karnego (a nie dopiero rozpatrując wniosek o przeniesienie) możliwego wpływu geograficznego miejsca osadzenia na życie rodzinne więźniów oraz ich bliskich. Zasadne byłoby w tym celu przywrócenie poprzedniego brzmienia przepisu art. 100 k.k.w. - informuje Biuro RPO.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA