fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Surowe kary za korupcję o wielkiej wartości

Fotolia.com
Minister sprawiedliwości uważa, że 12 lat kryminału za milionową łapówkę to za mało i zapowiada koniec ulgowego traktowania sprawców takich czynów.

Zbigniew Ziobro proponuje, by za przyjęcie korzyści majątkowej powyżej miliona złotych groziła kara pozbawienia wolności od 3 do nawet 20 lat. Projekt nowelizacji kodeksu karnego jest już w Rządowym Centrum Legislacji. Ma wejść w życie jeszcze w tym roku.

Czytaj też:

Sam nikt się nie chwali

– Nie ma powodów, by ulgowo traktować łapówkarzy na wielką skalę – twierdzi minister sprawiedliwości.

Dziś za przyjęcie łapówki powyżej 200 tysięcy złotych grozi od 2 do 12 lat więzienia. To za mało – uważa minister. – Nowe prawo ma działać odstraszająco na tych, którzy wikłają się w wielkie afery – przekonuje. I proponuje surowsze kary.

Z roku na rok rośnie liczba ujawnianych przestępstw korupcyjnych.

– Ich ujawnienie jest możliwe tylko w kontroli operacyjnej – tłumaczy „Rzeczpospolitej" Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji. I wyjaśnia, że nikt nie przychodzi na komisariat, by się pochwalić, że dał łapówkę albo ją przyjął. Jego zdaniem często są to sprawy wielowątkowe, w których jeden sprawca popełnia kilka czynów, a korumpowanie urzędnika jest tylko jednym z nich.

Coraz większa liczba stwierdzonych przestępstw to także efekt wzmocnienia wydziałów do spraw walki z korupcją, rozszerzenia możliwości stosowania kontroli operacyjnej, w tym podsłuchów oraz lepszej współpracy na linii policja–prokuratura.

Powstaną biura

Na poziomie prokuratur okręgowych powołano wydziały do walki z taką przestępczością. Wkrótce ma być jeszcze lepiej. W Komendzie Głównej Policji rozpoczną działalność biura, które koordynować będą pracę wszystkich wydziałów antykorupcyjnych w kraju.

Eksperci do spraw walki z korupcją przyznają, że takie działania mają sens.

– To rzeczywiście może być powód większej skuteczności – uważa Fundacja Batorego, od lat badająca zjawisko korupcji.

Zdaniem fundacji może to świadczyć o tym, że albo policja lepiej pracuje, albo w ostatnim czasie skupiła się na ściganiu właśnie tego rodzaju przestępczości. Zwraca też uwagę, że często podczas dużych spraw gospodarczych dochodzi do ujawnienia urzędniczych nadużyć.

Tomasza Kwiatka, prezesa Stowarzyszenia Stop Korupcji, cieszy lepsza praca policji, ale martwi, że samo zjawisko się nasila.

– Korupcja to cały czas duży problem. Widać ją w najdrobniejszych sprawach. Dzieci patrzą, jak rodzic złapany na zbyt szybkiej jeździe próbuje wręczyć policjantowi łapówkę. Czego Jaś się nauczy za młodu, to Jan będzie wykorzystywał w przyszłości – uważa.

Dlatego jego zdaniem funkcjonariusz publiczny, który kiedykolwiek został złapany na przyjęciu łapówki czy innej korzyści, obok surowej kary powinien być na zawsze pozbawiony pracy.

Mniej surowi w ocenie są karniści, ale i oni uważają, że zakaz zajmowania poważnych funkcji powinien trwać długimi latami.

Trzeba świadomości

Profesor Brunon Hołyst z Uczelni Łazarskiego od lat bada przestępczość w kraju. – Korupcji nie uda się zniszczyć. To nic innego jak wzajemna wymiana usług. Jeżeli każda ze stron jest zadowolona z usług, nigdy nie wyjdzie to na jaw. Jedyne, co można zrobić, to ją ograniczać. Do tego jednak potrzebna jest wysoka świadomość prawna – uważa profesor.

I dodaje, że ludzie muszą przestać przyzwalać na branie łapówek i ich dawanie. Społeczeństwo wciąż bardziej emocjonuje się napadami, kradzieżami czy oszustwami. Korupcja jest traktowana jako przestępstwo mniej groźne. A tak nie jest – uważa.

Etap legislacyjny: uzgodnienia międzyresortowe

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA