fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Ardanowski: Rolnicy zostali wykorzystani w wyborach

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- Możliwe jest jeszcze tylko weto prezydenta, ale boję się, że przy takiej zdradzie polskiej wsi, to i weto prezydenckie zostanie w Sejmie obalone - powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa, po tym, jak Senat z poprawkami przyjął ustawę o ochronie zwierząt.

W środę Senat przyjął z poprawkami ustawę o ochronie zwierząt. Projekt zakłada m.in. wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych, ograniczenie uboju rytualnego w Polsce, zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych oraz ograniczenie trzymania zwierząt na stałe na uwięzi. W izbie wyższej uchwalono m. in. poprawkę o zakazie egzekucji komorniczej ze zwierząt domowych, obowiązkowym czipowaniu psów, czy emeryturach dla psów służbowych.

Dowiedz się więcej: Senat przyjął ustawę o ochronie zwierząt z poprawkami

W pierwotnej wersji nowelizacja miała wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem m.in. przepisów dotyczących zakazu chowu zwierząt na futra, które miały zacząć obowiązywać po upływie 12 miesięcy. Senat wydłużył te okresy - do 2,5 roku w przypadku futer i do 5 lat w przypadku uboju bydła.

W ostatecznym głosowaniu, dotyczącym przyjęcia ustawy z poprawkami, udział wzięło 46 senatorów PiS (bez Alicji Zając i Józefa Zająca). 39 z nich ustawę poparło, ale przeciwko było siedmiu innych - Margareta Budner, Jerzy Chróścikowski, Mieczysław Golba, Jan Maria Jackowski, Józef Łyczak, Andrzej Pająk i Zdzisław Pupa.

Przeczytaj: Siedmiu senatorów PiS przeciw „Piątce Kaczyńskiego”. Fogiel: Będziemy podejmować decyzje

Jan Krzysztof Ardanowski, do niedawna minister rolnictwa, ocenił w Radiu Maryja, że „ta ustawa likwiduje znaczną część polskiego rolnictwa”.

- Próbowano ją przedstawić jako tylko i wyłącznie likwidację sektora zwierząt futerkowych, gdyż łatwiej społeczeństwu to przyjąć, bo z futer mało kto korzysta. Na dodatek ludzi zajmujących się hodowlą zwierząt przedstawiono jako mafię, zbrodniarzy korumpujących polityków i mających czelność zabiegać o swoje interesy (…). Na dodatek zaproponowane terminy wycofania tej hodowli są absurdalnie krótkie – to jest rok. „Wspaniałomyślnie” wydłużono o 2 miesiące, bo miało to wejść rok po wejściu ustawy. Wspaniałomyślność granicząca z cudem - wymieniał poseł PiS, zawieszony przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego w prawach członka partii za złamanie dyscypliny klubowej w Sejmie.

Zdaniem Ardanowskiego PiS ma większość w Sejmie dzięki głosom polskich rolników, którzy „byli wykorzystani w wyborach”. - PiS dzięki nim ma przewagę w Sejmie, zapewne już niedługo, a jednocześnie zostały wygrane wybory prezydenckie. Te sukcesy wyborcze były głosami wsi, która ma prawo czuć się rozgoryczona, rozczarowana i zdradzona (…). Możliwe jest jeszcze tylko weto prezydenta, ale boje się, że przy takiej zdradzie polskiej wsi, to i weto prezydenckie zostanie w Sejmie obalone - ocenił.

- W niektórych krajach są ograniczenia, a w większości po prostu istnieją ściśle doprecyzowane warunki. Polska chce być w awangardzie, przewodzić w Europie zmianom, które narzucane są przez lewicę - dodał były minister. - Kuriozum jest to, że premier wczoraj zaproponował, iż ubój rytualny będzie dopuszczalny wobec ptaków. Ptaki są również zwierzętami kręgowymi, o czym zdaje się twórcy ustawy nie wiedzą, więc w przypadku ptaków to cierpienie, które było podnoszone jako niedyskutowalny aspekt moralny, także występuje - podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski.

Źródło: rp.pl/ Radio Maryja
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA