Zdaniem Mosińskiego "wystąpienie Hołowni nie było przełomem w odbiorze". - Fatalne otoczenie, kolorystyka - punktował.

Poseł PiS ocenił też, że za startem Hołowni w wyborach prezydenckich "toi być może stworzenie nowej formacji politycznej, którą będzie wspierał Donald Tusk".

Według Mosińskiego Hołownia i jego sztab wiedzą, że wyborów prezydenckich nie wygrają.

- Wiele łączy go z Tuskiem i PO. Te same poglądy, postawy - podsumował Mosiński.

Szymon Hołownia ogłosił w niedzielę, że będzie ubiegać się o prezydenturę. Środki na kampanię wyborczą chce pozyskać ze zbiórek publicznych, od sympatyków. - Głęboko wierzę w finansowanie społecznościowe. Nie mam partii, nie mogę liczyć na fundusze partyjne - mówił w niedzielę.

- Czas na człowieka, który - przychodząc z dołu - naprawi to, co zostało zepsute od góry - mówił Hołownia o swojej kandydaturze w czasie niedzielnego wystąpienia w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim.

- Wyrosłem w Polsce przemawiającej, chce Polski rozmawiającej. Chcę Polski mocno zakorzenionej w światowej wspólnocie. Polski, w której wszyscy przestrzegamy reguł, w której nawet prezydentowi nie wolno chodzić na skróty przez trawnik - przekonywał.