Zdaniem Mosińskiego "wystąpienie Hołowni nie było przełomem w odbiorze". - Fatalne otoczenie, kolorystyka - punktował.
Poseł PiS ocenił też, że za startem Hołowni w wyborach prezydenckich "toi być może stworzenie nowej formacji politycznej, którą będzie wspierał Donald Tusk".
Według Mosińskiego Hołownia i jego sztab wiedzą, że wyborów prezydenckich nie wygrają.
- Wiele łączy go z Tuskiem i PO. Te same poglądy, postawy - podsumował Mosiński.
- Czas na człowieka, który - przychodząc z dołu - naprawi to, co zostało zepsute od góry - mówił Hołownia o swojej kandydaturze w czasie niedzielnego wystąpienia w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim.
- Wyrosłem w Polsce przemawiającej, chce Polski rozmawiającej. Chcę Polski mocno zakorzenionej w światowej wspólnocie. Polski, w której wszyscy przestrzegamy reguł, w której nawet prezydentowi nie wolno chodzić na skróty przez trawnik - przekonywał.