Czytaj więcej

Kierowca z cukrzycą nie poniesie odpowiedzialności. Zapadł ważny wyrok

Zwolnienie za pracę zdalną

Sprawa dotyczyła pracownika, który planował odejść z firmy sam na własnych warunkach za porozumieniem stron. Kiedy jednak na jaw wyszło, że wyjechał pracować zdalnie do Tajlandii – wiedząc, że wewnętrzny regulamin pracodawcy na to nie pozwala – został zwolniony bez zachowania okresu wypowiedzenia.

Z taką decyzją się nie zgodził i pozwał firmę, domagając się wypłaty 25 tys. zł odszkodowania. Przedsiębiorstwo, z którym zwolniony się procesował, działa w branży inwestycyjnej. Podkreślało, że praca w nim oznacza obrót poufnymi danymi osobowymi – klientów, osób zadłużonych i ich przedstawicieli oraz organów władzy publicznej – więc pracodawcy zależało, aby zatrudnieni nie pracowali spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). Mieli możliwość pracy zdalnej, ale głównie we własnych domach.

Przysługiwało im jedynie 60 dni, podczas których mogli udać się za granicę, ale nigdy poza wskazany obszar. Firma informowała o ograniczeniach, a podwładni musieli oświadczyć, że rozumieją nakładane na nich rygory. Zdaniem przełożonych, wybór państwa, do którego udał się zwolniony później pracownik, nie był niedopatrzeniem, a dowodem na świadome lekceważenie zasad.

Przedsiębiorstwo szacowało, że naraził je on na możliwe straty, czyli ewentualną karą administracyjną, która sięgnąć mogła nawet 4 proc. globalnego obrotu całej organizacji (lub 20 mln euro), a nawet doprowadzić do wstrzymania procesów biznesowych. Dane osobowe nigdy nie powinny być bowiem przekazywane do państw trzecich bez zadbania o odpowiednie zabezpieczenia.

Czytaj więcej

W tej sytuacji odprawy przy zwolnieniu z pracy nie będzie. Łatwo o pomyłkę

Sąd uznał, że odszkodowanie byłemu pracownikowi się nie należy

Sąd rejonowy przyznał rację pracodawcy. Zgodził się bowiem, że to on – zgodnie z wewnętrznymi procedurami – musi zatwierdzić każdy transfer danych poza EOG.

W ocenie sądu istnieje duże prawdopodobieństwo, że pracownik logował się z publicznie dostępnych sieci Wi-Fi, które nie miały odpowiednich zabezpieczeń i nie spełniały standardów firmy. Tym samym ryzykował utratę danych osobowych lub naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa pracodawcy.

Sąd podkreślił, że podwładny, uzyskując dostęp do danych osobowych, finansowych oraz objętych tajemnicą przedsiębiorstwa spoza granic EOG i przy użyciu niesprawdzonego przez pracodawcę łącza internetowego, istotnie narażał jego interes. Narażał go bowiem na kary umowne i administracyjne, a także utratę zaufania klientów czy kontraktów. Dlatego uznał, że żadne odszkodowanie byłemu pracownikowi się nie należy.

Sygnatura akt:

IV P 1415/24

Czytaj więcej

Zwolnienie bez wypowiedzenia za wpis w social mediach. "Niedopuszczalne zachowanie"