fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Kaczyński: Lubię bywać u Julii Przyłębskiej

Fotorzepa, Robert Gardziński
- Jajecznicę czy omlet sobie sam przygotowuję. Bardzo lubię naleśniki, ale same, bez żadnego wkładu - mówił w "Pytaniu na śniadanie" prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak dodał obiady sobie kupuje.

– Lubię proste potrawy – bigos, placki kartoflane, pierogi ruskie, schabowego z kapustą, wszystkie rzeczy z grilla. Muszę się przyznać, że jadałem subtelne potrawy w bardzo dobrych restauracjach, ale nie zaszokowały mnie nadzwyczajną jakością - mówił o swoich gustach kulinarnych Kaczyński.

Kaczyński przekonywał, że "nie jest pracoholikiem". - Jestem wielką sową, puchaczem. Nie lubię rano wstawać. Dużo pracuję, idę spać często około trzeciej w nocy - mówił prezes PiS. Mimo to, jak stwierdził, "pracuje na półtora etatu". - A kiedyś były nawet dwa - dodał.

Prezes PiS mówił również, że "nie lubi kawy", a "rano pije herbatę". Dodał, że przed wyjściem do pracy "musi jeszcze obsłużyć koty i trochę posprzątać".

O swoich kotach (Fionie i Czarusiu) Kaczyński mówił, że "ma dobrą kocicę i złego kota". - Ten zły jest kotem mruczusiem. Jest między nimi pewna konkurencja. Chodzi o to, gdzie kto śpi. Są najlepsze miejsca - mówił.

Kaczyński dodał, że "nie może mieć psa, bo go trzeba wyprowadzać". Stwierdził również, że nawet koty "obrażają się, ja go dłużej nie ma".

Pytany o to w jaki sposób się relaksuje Kaczyński mówił, że lubi czytać, ale również utrzymywać kontakty towarzyskie.  - Mam wielu przyjaciół w polityce, ludzi z którymi bardzo lubię rozmawiać - wyjaśnił. W tym kontekście wymienił m.in. prezes TK Julię Przyłębską, którą nazwał "swoim odkryciem towarzyskim ostatnich lat". - Ona jest prezesem TK, ale to są całkiem prywatne znajomości, bardzo lubię u niej bywać. Zresztą tam wiele osób bywa, to jest bardzo towarzyska (osoba) - podkreślił.

Źródło: TVP Info
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA