fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Jaśniejsze zasady na przejściu, łatwiej o odszkodowanie

wypadek na przejściu dla pieszych
Jaśniejsze zasady na przejściu, łatwiej o odszkodowanie
AdobeStock
Klarowne sformułowanie przepisów o ruchu na jezdni może uprościć powypadkowe postępowania odszkodowawcze – mówi Marek Wasilewski, dyrektor Pionu Szkód w Link4.

Od 1 czerwca kierowca musi dać pierwszeństwo pieszemu już wchodzącemu na pasy, musi jechać ostrożniej. Ale przecież już teraz odpowiada za potrącenie na zasadzie ryzyka. Jak zatem zwiększy się jego (towarzystwa ubezpieczeniowego) odpowiedzialność odszkodowawcza?

Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia, powinien zachować szczególną ostrożność, obserwując zachowanie pieszych. To zdanie wypowiada prawdopodobnie każdy instruktor nauki jazdy do swoich kursantów. Ze statystyk wypadków z udziałem pieszych wynika jednak, że nie wszyscy kierowcy się do tego stosują. Nowe przepisy kładą na ten aspekt szczególny nacisk i obejmują pieszych większą ochroną, również przy rozpatrywaniu spraw odszkodowawczych.

Rozumiem, że współodpowiedzialność pieszego za skutki jego potrącenia (przyczynienia się do szkody) może być teraz mniejsza?

Każde tego typu zdarzenie należy rozpatrywać indywidualnie. Nie ma jednolitego schematu. Nowe przepisy rozszerzają uprzywilejowanie pieszego do strefy przy wchodzeniu na pasy. Nie musi on jednak już się tam znajdować, może być dalej, ale kierowca musi odpowiednio zmniejszyć prędkość, zbliżając się do przejścia. Musi brać pod uwagę, że pieszy za chwilę może rozpocząć przechodzenie przez przejście. Dotyczy to jednak również pieszego. Ma on pierwszeństwo przed pojazdem, ale musi również zachować szczególną ostrożność, zanim rozpocznie przechodzenie.

Pieszy też ma nowe obowiązki. Nie może rozmawiać przez komórkę na pasach, ale jak już na nich jest, to kierowca nie powinien na niego wjechać, zresztą (poza skrajnymi wypadkami) nie powinien nigdy wjechać. To na czym ma polegać współodpowiedzialność pieszego?

Wchodząc na pasy i rozmawiając przez telefon, pieszy wprost łamie nowe przepisy ruchu drogowego, a więc zwiększa swoją odpowiedzialność za zdarzenie. Rozmawiając przez telefon i jednocześnie przechodząc przez jezdnię, mamy ograniczoną percepcję i ograniczoną ocenę sytuacji na drodze. Możemy w ten sposób przyczynić się do zdarzenia. W razie sporu takie naruszenie prawa będzie brane pod uwagę – w jakim stopniu mogło się przyczynić do wypadku. Oczywiście, tak jak wspomniałem, takie zdarzenie należy rozpatrywać, biorąc pod uwagę wiele innych czynników, m.in. zachowanie kierowcy pojazdu i jego dostosowanie się do warunków na drodze.

Czyli ostrożność i jeszcze raz ostrożność?

Więcej: szczególna ostrożność, i to po obu stronach, po stronie kierowców zwolnienie przed pasami i przepuszczenie pieszego, nawet „na zapas", po stronie pieszego baczne obserwowanie przejścia i pojazdów zbliżających się do niego.

Podsumowując, mamy chyba klarowniejsze zasady zachowana na pasach i wokół nich. Czy więc spory o odszkodowanie będą prostsze, zwłaszcza dla pieszego?

Zmiana przepisów ma chronić pieszych i spowodować zmniejszenie liczby wypadków z ich udziałem. Nakłada obowiązki na obie strony: pieszych i kierowców. Każde jasne sformułowanie zasad w przepisach niewątpliwie może mieć wpływ na uproszczenie przebiegu postępowań odszkodowawczych, likwidacyjnych i sądowych. Jednak zapewne nadal będzie wiele sytuacji na drodze budzących spory, jak należy się zachować. Miejmy jednak nadzieję, że zmniejszy się liczba wypadków z udziałem pieszych, która na tle innych krajów w Polsce jest wysoka.

Poradnik powstał we współpracy z LINK4.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA