fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo dla Ciebie

Barometr otoczenia prawnego w polskiej gospodarce 2015

123RF
W 2015 r. w Polsce weszło w życie 29,8 tys. stron maszynopisu nowego prawa, czyli najwięcej przynajmniej od 1918 r. i o 16 proc. więcej niż w rekordowym roku 2014 – wynika z szacunków firmy Grant Thornton.

Firma Grant Thornton przedstawiła właśnie raport „Polska liderem w produkcji prawa w Unii Europejskiej", w którym podsumowuje produkcję prawa w 2015 r. oraz prezentuje porównanie Polski z pozostałymi 27 krajami Unii Europejskiej.

Cztery kluczowe wnioski z raportu są następujące:

- W 2015 r. w życie weszły w Polsce 2372 ustawy i rozporządzenia. Łącznie miały one 29,8 tys. stron maszynopisu, co jest równe „wieży" dokumentów o wysokości 2,9 metra

- Aby zapoznać się z nowymi przepisami, przedsiębiorca powinien każdego dnia roboczego przeczytać 119 stron nowych aktów prawnych i poświęcić na to 3 godziny 59 minut pracy - Jeśli utrzymamy przyrost z I półrocza, to w całym 2015 r. wejdzie w życie 27480 stron nowego prawa, a więc o 1846 stron więcej niż przed rokiem.

- Żadne państwo w Unii Europejskiej nie produkuje tyle prawa, co Polska. W latach 2012-2014 weszło w naszym kraju w życie 56-krotnie więcej przepisów niż w Szwecji

Co ciekawe, gdyby każda 4,02 mln osób prowadzących w Polsce działalność gospodarczą wydrukowała przepisy, które weszły w życie w 2015 r., i gdyby wszyscy ci przedsiębiorcy ułożyli te dokumenty jeden na drugim, powstałaby z tego wieża o wysokości prawie 12 tys. km, a do wyprodukowania tak dużej ilości papieru trzeba by wyciąć 11 milionów drzew.

Grzegorz Maślanko, partner w Grant Thornton zwraca uwagę, że nie każdy akt prawny, jaki jest przyjmowany, dotyczy każdego obywatela i każdego przedsiębiorcy. - Jednak żeby się o tym dowiedzieć, czy dany akt dotyczy mnie lub mojej firmy, powinienem ten akt przynajmniej pobieżnie przejrzeć – wskazuje Maślanko, zaznaczając, że o ile wielkie korporacje mogą sobie na to pozwolić, o tyle drobni przedsiębiorcy nie są w stanie przebrnąć przez tak potężną masę nowych przepisów. – Oznacza to, że większość polskich firm jest stale, systemowo narażona na ryzyko łamania prawa, bo zwyczajnie nie jest w stanie się z tym prawem zapoznać – podkreśla Grzegorz Maślanko.

Tomasz Wróblewski, partner zarządzający Grant Thornton, przyznaje, iż kiedy rok temu jego firma rozpoczynała projekt monitoringu produkcji prawa w Polsce, autorzy nie mogli uwierzyć własnym oczom. Okazało się, że w 2014 roku w naszym kraju powstało ponad 25 tys. stron maszynopisu nowych przepisów, czyli najwięcej w historii Polski. – Niestety, w tym roku nasze zdziwienie nie jest mniejsze. W 2015 roku urzędnicy i politycy osiągnęli jeszcze wyższy, niewyobrażalny dotąd poziom – wyprodukowali 29,8 tys. stron maszynopisu nowych przepisów – mówi Wróblewski.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA