fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Co robić, by nie dać się zwariować

Pexels
Tylko co czwarty polski pracownik ocenia, że pracodawca jest zainteresowany kondycją psychiczną załogi. Większość z nas powinna więc sama zadbać o to, by zwiększać odporność na codzienne napięcia i stresy.

W ostatnich latach polscy pracodawcy przykładają znacznie większą niż kiedyś wagę do dbałości o kondycję fizyczną i zdrowie pracowników. Nawet niewielkie, rodzime firmy finansują załodze prywatną opiekę medyczną, kluby fitness, częściej dbają o zdrową dietę w pracy (np. poprzez darmowe owoce i warzywa), inwestują w urządzenie przyjaznych biur.

Pod tym względem często nie ustępujemy już firmom na Zachodzie. Gorzej wypadamy pod względem dbałości o kondycję psychiczną pracowników.

Presja na sukces

– Polskie firmy są dopiero na początku drogi w budowaniu świadomości w zakresie tzw. mental wellbeing, czyli dbałości o dobrostan psychiczny – ocenia Małgorzata Czernecka, psycholog i prezes firmy doradczej Human Power, która w opublikowanym niedawno raporcie „Mental Health. Odporność psychiczna pracowników. Emocje i biznes" zwraca uwagę na zagrożenie związane z nie najlepszą kondycją psychiczną Polaków. Tym bardziej należy to brać pod uwagę, że z różnych międzynarodowych badań wynika, że mamy najwyższy w Europie poziom codziennego stresu w pracy.

– Ciągła zmienność i rekordowa ilość bodźców, jakie do nas docierają każdego dnia, powodują ogromne napięcie i prowadzą do przeciążeń, do których nie jesteśmy już w stanie się zaadaptować. Coraz częściej zwykłe i codzienne sytuacje stają się dla części osób wyzwaniem nie do przeskoczenia – twierdzi Patrycja Woszczyk, ekspert ds. efektywności pracowników i współautorka raportu, który ma zwrócić uwagę firm i samych pracowników na znaczenie dbałości o kondycję psychiczną.

Na razie pracodawcy rzadko się tym interesują. Pokazało to na ubiegłoroczne badanie firmy ADP, które objęło ponad 10 tys. pracowników w Polsce, Francji, Niemczech, Włoszech, Holandii, Hiszpanii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Tylko co czwarty polski pracownik wskazał tam, że pracodawca jest zainteresowany jego psychicznym dobrostanem – wellbeingiem – podczas gdy wśród ogółu badanych stwierdziło tak prawie 35 proc. Sporo mniejsza część badanych, niespełna 28 proc., oceniła, że ich firma wcale się tym nie interesuje. W Polsce o braku zainteresowania pracodawcy dobrą kondycją psychiczną załogi mówi prawie połowa pracowników.

Zdaniem Małgorzaty Czerneckiej w polskich firmach często pracuje się pod silną presją na wyniki, co w spółkach z zagranicznym kapitałem wynika także z chęci pokazania, że jesteśmy najlepszą lokalizacją w Europie. – Nadal jesteśmy na dorobku, ukierunkowani na sukces. W rezultacie często zapominamy zadbać o siebie i nie zawsze mamy świadomość, że przekraczamy już granice swojej wytrzymałości – ocenia Czernecka.

Gdy szef nie pomoże

Szefowa Human Power przyznaje, że pracownikom często trudno liczyć na empatię żyjących w stresie przełożonych; zestresowani szefowie nie dostrzegają problemów innych pracowników. Trzeba więc na własną rękę dbać o swoje zdrowie mentalne i o rozwój odporności psychicznej. Jak to robić?

Autorki raportu, na podstawie opracowań brytyjskiej New Economics Foundation, podają siedem sposobów:

1. Nawiązuj relacje w pracy. Pomoże to budować poczucie wspólnoty z innymi, co ma kluczowe znaczenie dla naszego dobrego samopoczucia. Lepiej więc porozmawiać, zamiast wysyłać maile, warto też doceniać innych, zainteresować się, jak kolegom z pracy minął weekend, czym się interesują. – Relacje społeczne to skuteczny bufor przeciw chorobom psychicznym – twierdzą autorki raportu.

2. Postaw na uważność. Tę cechę pomagają rozwinąć popularne ostatnio treningi mindfulness (uważności), które uczą skupiania się na tym, co się dzieje w danej chwili. Można je znaleźć w internecie albo na własną rękę ćwiczyć umiejętność bycia tu i teraz – czyli bez wybiegania w przyszłość i analizowania wydarzeń z przeszłości.

Jak podkreśla Małgorzata Czernecka, uważność pomaga niwelować lęk, frustrację i rozgoryczenie. Warto więc poświęcić kilka minut dziennie, aby cieszyć się chwilą i otoczeniem, w czym pomaga na przykład wybór innej drogi do albo z pracy.

Pożytek z życzliwości

3. Poznawaj i ucz się nowych rzeczy. Ekspertki Human Power zwracają uwagę, że poszerzanie kompetencji, poznawanie nowych tematów, a także wyznaczanie i realizacja celów są silnie związane z wyższym poziomem mentalnego dobrostanu.

Przypominają, że osoby odporne psychiczne zwykle mają wyznaczone konkretne, mierzalne i realne cele, do których konsekwentnie dążą.

4. Dziel się, bądź życzliwy dla innych. Z badań wynika, że osoby, które zgłaszają większe chęci pomagania innym, częściej oceniają siebie jako szczęśliwe. Sprawdzono nawet, że regularne bycie życzliwym dla innych – przynajmniej raz w tygodniu – już po okresie sześciu tygodni podwyższa poziom naszego dobrostanu psychicznego.

5. Zadbaj o aktywność fizyczną. Ruch nie tylko pozytywnie wpływa na nasze zdrowie fizyczne, ale również psychiczne, zgodnie z powiedzeniem „w zdrowym ciele, zdrowy duch". Jak podkreślają autorki raportu, z badań wynika, że regularna aktywność fizyczna – spacery, bieganie, jazda na rowerze – powoduje niższe wskaźniki depresji i lęku. Podsuwają też kilka sposobów na zwiększenie aktywności fizycznej również w pracy – zamiast wjeżdżać windą, można do biura wejść schodami, zorganizować „chodzone zebrania", wysiadać przystanek wcześniej, wracając z pracy.

6. Dbaj o regenerację organizmu. Pomaga w tym codzienny odpoczynek – przerwy w pracy (warto na nie wyjść), regularne odżywianie i odpowiednia ilość snu (7–9 godzin). Tymczasem badanie z 2018 r. wykazało, że 68 proc. Polaków sypia mniej niż 7 godzin na dobę.

Czas na oddech

Krzysztof Kosy, psycholog biznesu, radzi, by nawet w przepełnionych zadaniami dniach znaleźć chwilę na psychiczny oddech, gdy możemy oderwać się od pracy. Najlepiej, gdy jest to jakaś stała aktywność angażująca nas emocjonalnie. Tak jak robili nasi przodkowie, którzy trzy razy dziennie – o szóstej rano, w południe i o 18 – odmawiali modlitwę Anioł Pański. Dzięki temu mieli trzy stałe momenty oderwania się od codziennych spraw na nabranie do nich dystansu.

Zdaniem psychologa warto poszukać sobie czegoś, co nam na taki psychiczny oddech pozwoli. Najlepiej, jeśli są to zaplanowane, stałe chwile w ciągu dnia.

7. Nie bój się mówić o swoim przeciążeniu. Małgorzata Czernecka zwraca uwagę, że często trudno jest przyznać, że nie radzimy sobie z nadmiarem zadań, presją terminów. Wiele osób lekceważy fakt, że przemęczenie i stres obniżają ich odporność psychiczną, co może skończyć się depresją. Jeśli więc czujemy, że ilość obowiązków wymyka się spod kontroli, warto porozmawiać o tym z szefem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA