fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca w samorządzie

Rada gminy nie może bezpodstawnie blokować zwolnienia radnego z pracy

www.sxc.hu
Jeżeli motywacje pracodawcy są uzasadnione, to organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego nie może blokować zwolnienia radnego.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał 13 maja 2016 r. dwie skargi kasacyjne na uchwały rad gmin odmawiające zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym. W obydwu NSA uznał, że rady przekroczyły swoje uprawnienia, odmawiając zgody na zwolnienie radnego.

Cienka granica

W pierwszej z rozpatrywanych spraw Rada m.st. Warszawy nie wyraziła zgody na zwolnienie z pracy radnej – pracownicy banku spółdzielczego. W uzasadnieniu podniosła, że wniosek został do rady skierowany przez pracownika działu kadr, a nie przez organ uprawniony do reprezentowania banku. Dodatkowo w ocenie radnych wniosek był zbyt lakonicznie uzasadniony. Z jego treści wynikało bowiem jedynie, że rozwiązanie stosunku pracy z radnym jest efektem reorganizacji struktur banku i braku możliwości zatrudnienia go w innej jednostce organizacyjnej banku.

W drugiej sprawie badanej przez NSA o rozwiązanie stosunku pracy z radnym wystąpiło Stowarzyszenie Gmin Rzeczypospolitej Polskiej Euroregion Sprewa–Nysa–Bóbr. Stowarzyszenie argumentowało, że radny został zatrudniony na czas realizacji finansowanego z funduszy UE projektu, a rozwiązanie z nim stosunku pracy podyktowane jest wyłącznie tym, że przedsięwzięcie zostało zakończone. Stowarzyszenie (nieopatrznie) napisało we wniosku, że radny był osobą najkrócej przy projekcie zatrudnioną.

To wystarczyło radzie gminy Gubin, aby odmówić zgody na zwolnienie radnego. W ocenie radnych bowiem pracodawca, podejmując decyzję, kierował się przesłankami dyskryminującymi radnego, a mianowicie jego czasem zatrudnienia.

W ocenie NSA istnieje cienka granica pomiędzy tym, co może być dla rady gminy podstawą do odmowy zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym, a tym, co może być podstawą takiej odmowy podejmowanej przez sąd pracy.

– Odmawiając zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym, rada musi przede wszystkim odnieść się do meritum zgłaszanych przez pracodawcę przesłanek – uzasadniał Włodzimierz Ryms, sędzia NSA.

Ani w jednej, ani w drugiej z rozpatrywanych przez NSA spraw organy stanowiące tak nie postąpiły. Przeciwnie, ich rozstrzygnięcia wkraczały w kompetencje sądu pracy, zamiast skupiać się na wynikających z art. 25 ustawy o samorządzie gminnym przepisach.

A z tych wynika, że stosunek pracy radnego jest chroniony przede wszystkim przed rozwiązaniem z przyczyn związanych z pełnioną przez radnego funkcją.

Rzeczywiste powody

– W obydwu rozpatrywanych przez NSA sprawach organy stanowiące skupiły się na nieistotnych z punktu widzenia art. 25 ustawy o samorządzie gminnym powodach rozwiązania stosunku pracy z radnym – uzasadniał sędzia Ryms. – Rady nie oceniły bowiem, czy rozwiązanie stosunku pracy z radnym miał w tych sprawach związek z wykonywanym mandatem, ale skupiły się na przesłankach rozwiązania stosunku pracy, które mogą być oceniane jedynie przez sąd pracy. Tym samym przekroczyły swoje ustawowe kompetencje – wskazywał sędzia NSA.

OPINIA dla "Rz"

Stefan Płażek, Uniwersytet Jagielloński

Przepis nie precyzuje, czy zdarzenia leżące u podstaw rozwiązania stosunku pracy, a zakazujące radzie wyrażenia zgody, mogą być zdarzeniami jakimikolwiek, byle tylko miały związek z wykonywaniem przez radnego mandatu. W szczególności czy mają one związek jedynie z prawidłowym wykonywaniem owego mandatu, czy też także z nieprawidłowym, np. gdy radny pełni swe funkcje nienależycie lub ich nadużywa. Wydaje się jednak, że nieprawidłowe działania radnego nie powinny być chronione. W przeciwnym razie mógłby on nawet bezkarnie posuwać się do działań bezprawnych (np. organizowania strajku lub akcji protestacyjnej w sposób niezgodny z przepisami prawa pracy), które – gdyby tylko miały jakikolwiek związek z piastowanym przezeń mandatem, uchodziłyby mu zupełnie bezkarnie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA