Reklama

Niedoświadczony kierowca prowadził limuzynę Gowina?

Kierowca Jarosława Gowina ma 28 lat, około trzy lata służby w BOR i SOP i małe doświadczenie jako kierowca VIP-ów. Wcześniej przez kilka miesięcy jeździł z Markiem Kuchcińskim - ustalił portal TVN24.pl.

Aktualizacja: 14.12.2019 07:48 Publikacja: 14.12.2019 07:03

Czy do środowej kolizji limuzyny wicepremiera Jarosława Gowina doszło z powodu małego doświadczenia

Czy do środowej kolizji limuzyny wicepremiera Jarosława Gowina doszło z powodu małego doświadczenia kierowcy?

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz

Młody, niedoświadczony funkcjonariusz miał siedzieć za kierownicą rządowej limuzyny w środę, gdy doszło do kolizji na drodze nr 7 w Kuklinie koło Mławy. Wtedy to auto zderzyło się z ukraińskim tirem. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

- Nie było żadnego zagrożenia ani dla życia, ani dla zdrowia. Byłem informowany potem, że kierowca nie naruszył żadnych przepisów – zapewniał później wicepremier Jarosław Gowin, który, gdy doszło do kolizji jechał na uroczyste posiedzenie Senatu Politechniki Gdańskiej.

Wicepremier Gowin dodał, że wnioski ze zdarzenie muszą być wyciągnięte przez policję i kierownictwo Służby Ochrony Państwa.

Z ustaleń portalu TVN24.pl wynika, że kierowca limuzyny wicepremiera, 28-letni Karol S., jest funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa, a wcześniej Biura Ochrony Rządu, łącznie od około trzech lat.

- Przyszedł znikąd, nie wykonywał żadnych odpowiedzialnych zadań. A potem "z łapanki" go wzięli do Kuchcińskiego, z którym jeździł tylko kilka miesięcy - mówi informator portalu.

Reklama
Reklama

TVN24.pl twierdzi, że do kolizji auta wiozącego wicepremiera doszło z braku doświadczenia jego ochrony.

Rozmówca portalu uważa, że młody kierowca niepotrzebnie ryzykował i naraził VIP-a na niebezpieczeństwo, bo zaczął wyprzedzać w takim miejscu, że pozostał mu wybór między zderzeniem czołowym a uderzeniem w ciężarówkę.

Funkcjonariusz SOP wjechał w tira drzwiami, przy których siedział Gowin.- Gdyby nie pasy, mogłoby być z nim źle, bo uderzenie było mocne - twierdzi źródło portalu.

Informację potwierdziła rzeczniczka Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Katarzyna Zawada, podkreślając zarazem, że wszyscy mieli zapięte pasy bezpieczeństwa.

- Oficer ochrony powinien zwrócić uwagę kierowcy, że przegina. Gdyby tam siedział stary wyjadacz, to do tego wypadku by nie doszło - dodał inny rozmówca TVN24.pl.

Służba Ochrony Państwa pytana przez portal o małe doświadczenie kierowcy wicepremiera poinformowała, że „sposoby metody i formy podejmowanych czynności i działań przez SOP stanowią informacje niejawne", a „struktura organizacyjna SOP jest objęta klauzulą niejawności, w związku z tym nie jest możliwe odnoszenie się do przebiegu służby funkcjonariuszy".

Reklama
Reklama

Po kolejnej kolizji z udziałem samochodów prowadzonych przez SOP opozycja zażądała wyjaśnień w sprawie "szaleńczego rajdu" zakończonego kolizją drogową z udziałem samochodu SOP, który wiózł Jarosława Gowina na spotkanie do Gdańska.

- Przyjęliśmy za dobrą monetę expose pana premiera Morawieckiego, który w kilku miejscach mówił o konieczności zmian w prawie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drodze, ale widać, że największym zagrożeniem są przedstawiciele władzy, którzy za nic mają przepisy ruchu drogowego, którzy szaleńczo pędzą, omijając wysepki drogowe, doprowadzając do wypadków - powiedział Paweł Olszewski na konferencji prasowej w Sejmie.

Przypomniał, że ta kolizja to nie pierwsze tego typu zdarzenie, bo wcześniej wypadkowi uległ samochód wiozący ówczesną premier Beatą Szydło, a na szaleńczą jazdę po drogach pozwalał sobie także były szef MON Antoni Macierewicz.

- Pamiętamy wiele innych wydarzeń drogowych z udziałem "Służby Obijania Pojazdów" - powiedział Olszewski, w ironiczny sposób rozwijając skrót "SOP".

Sam wicepremier Gowin krótko po kolizji mówił w Gdańsku, że „czuje się całkowicie bezpiecznie, podróżując autami SOP".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama