fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Chińska agencja prasowa kpi z Indii

youtube
Chińskie media państwowe wyemitowały program, w którym odniosły się do trwającego obecnie sporu granicznego między Chinami, Indiami a Bhutanem. Na nagraniu widać m.in. aktora, który ma na głowie turban i mówi z silnym indyjskim akcentem, co Indie uznały za przejaw rasizmu ze strony Chin.

Program w języku angielskim został opublikowany przez chińską agencję informacyjną Xinhua. Zatytułowano go "7 grzechów Indii". To kolejny odcinek serii programów z serii "The Spark", w których omawiane są sprawy związane ze stosunkami międzynarodowymi.

Do sporu między Indiami, Bhutanem a Chinami w rejonie Doklam (chin. Donglang) doszło przed kilkoma tygodniami. Chińczyków, budujących w tym regionie drogę zatrzymali żołnierze Indii uznając, że Chińczycy wkroczyli na terytorium sojusznika Indii, Bhutanu. Z kolei Chińczycy twierdzą, że to indyjscy żołnierze wtargnęli nielegalnie na terytorium Chin. Obecnie sprawa jest przedmiotem negocjacji między Chinami a Bhutanem wspieranym przez Indie. Przez długie tygodnie w regionie tym naprzeciwko siebie stało po ok. 350 żołnierzy armii Indii i Chin - aby uniknąć eskalacji konfliktu, pozostawali oni nieuzbrojeni.

W programie wyemitowanym przez Xinhua prezenterka oskarża Indie o "łamanie prawa międzynarodowego" i "wymyślanie wymówek, by wybielić swoje nielegalne posunięcia. Prezenterka twierdzi też, że "cały świat stara się obudzić Indie" i wykazać im, że ich posunięcia są nielegalne.

Nagranie zawiera też dyskusję z udziałem przedstawiciela Indii, w którego wcielił się chiński aktor noszący sztuczną brodę, ubrany w turban oraz okulary przeciwsłoneczne. "Hindus" mówi po angielsku z bardzo silnym, indyjskim akcentem. Wypowiedzi "Hindusa" kwitowane są śmiechem widowni.

W pewnym momencie "Hindus" zaczyna mierzyć nożyczkami w siedzącego obok niego aktora, wcielającego się w przedstawiciela Bhutanu, który na pytanie o to, czy Indie chronią "jego dom" odpowiada: "Nie, to nie jest mój dom". Na pytanie, czy Bhutan prosił Indie o pomoc aktor wcielający się w rolę przedstawiciela Bhutanu już nie odpowiada - "Hindus" cały czas mierzy bowiem w niego nożyczkami.

To jasna sugestia, że Indie wywierają presję na Bhutan zmuszając go do konfliktu z Pekinem.

Nagranie - jak pisze BBC - jest skierowane do społeczności międzynarodowej. Xinhua umieściła je na swoich kanałach na YouTube, Twitterze i Facebooku, które są niedostępne w Chinach.

Indyjski "Hindustan Times" potępił nagranie jako przejaw rasizmu i parodiowania mieszkańców Indii, a w szczególności Sikhów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA