fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sondaż: Polacy chcą, by Tusk został w Brukseli

Donald Tusk od 2014 roku stoi na czele Rady Europejskiej
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Polacy nie widzą byłego premiera w roli kandydata na prezydenta w wyborach w 2020 roku.

Po niemal dwuletniej nieobecności w polskiej polityce Donald Tusk coraz chętniej pojawia się w kraju. Jednocześnie PiS i Platforma zaczynają tak prowadzić swą politykę, by wciągnąć go do bieżącej rozgrywki. Obóz rządzący powołał właśnie komisję śledczą ds. afery Amber Gold, która – czego politycy PiS nie kryją – jest wymierzona w dużej mierze w byłego premiera. W dodatku PiS gra kwestią poparcia Tuska na drugą połowę kadencji na stanowisku szefa Rady Europejskiej. Z kolei lider Platformy Grzegorz Schetyna zadeklarował w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej", że Tusk będzie kandydatem PO na prezydenta w 2020 roku.

Ważne, że Polak

W tej sytuacji ośrodek IBRiS zapytał Polaków o ich zdanie na temat przyszłości Tuska. Okazało się, że większość ankietowanych (53 proc.) chce, aby pozostał on na kolejne 2,5 roku w Brukseli. Sprzeciwia się temu co trzeci (36 proc.).

– Wśród wyborców działa jeszcze myślenie, że nieważne, kto i jakie stanowisko pełni za granicą, ważne, że jest Polakiem – podkreśla dr Wojciech Jabłoński, ekspert od marketingu politycznego. – Ale sprzeciw przekraczający jedną trzecią to sygnał ostrzegawczy dla Tuska. Wielu wyborców traktuje go jako polityka, który uciekł od kłopotów w kraju – dodaje.

Im młodsi wyborcy, tym mniejsze poparcie dla kontynuacji europejskiej kariery Tuska. Wśród najmłodszych wyborców (między 18. a 24. rokiem życia) poparcie wynosi zaledwie 8 proc. Najwięcej zwolenników pozostania Tuska w Brukseli jest wśród starszych badanych, między 55. a 64. rokiem życia (66 proc.).

Za Tuskiem stoją duże miasta (poparcie rzędu 64 proc. w metropoliach powyżej pół miliona mieszkańców), a największy sceptycyzm zachowuje wieś (44 proc. zwolenników dalszej kariery w unijnych instytucjach).

Poglądy na przyszłość europejską Tuska zależą w dużej mierze od przekonań politycznych – i są przewidywalne. Ponad dwie trzecie elektoratu PiS (69 proc.) chciałoby pozbawienia Tuska urzędu przewodniczącego Rady. Jego pozostania w Brukseli chce jednak co piąty wyborca PiS (21 proc.). Nieco mniej radykalni są wyborcy ugrupowania Pawła Kukiza – 59 proc. z nich chce odwołać Tuska, a 41 proc. popiera jego dalszą misję.

Skrajnie odmienne nastroje panują w elektoracie liberalnym. Wśród wyborców Platformy aż 93 proc. uważa, że dawny lider ich partii powinien dalej pełnić europejską posługę. Wyborcy Nowoczesnej są także w przytłaczającej większości za takim rozwiązaniem – 82 proc.

Kandydat opozycji

Nawet jeśli PiS nie poprze Tuska na dalszy ciąg kadencji, to nie jest wykluczone, że pozostałe kraje UE się tym nie przejmą i przedłużą jego misję. Wówczas pozostanie w Brukseli do końca listopada 2019 r. To rodzi spekulacje, że może się zdecydować na powrót do Polski, by wystartować w wyborach prezydenckich latem 2020 r. przeciw Andrzejowi Dudzie. Schetyna zachwalał takie rozwiązanie w „Rzeczpospolitej".

– To będzie pojedynek nie z Dudą, ale z PiS i z Kaczyńskim. Kandydatem opozycji musi być ktoś, kto przekona Polaków, że może z nim wygrać. Dlatego Tusk jest idealnym kandydatem. Pobił ich niezliczoną ilość razy – tłumaczył.

Ale u Polaków nie widać entuzjazmu dla pomysłu Schetyny. Tylko co trzeci badany (32 proc.) widzi Tuska w roli kandydata opozycji na prezydenta. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwia się zdecydowana większość respondentów – 59 proc.

– Tusk to jedyny polityk, który może myśleć o rzuceniu rękawicy prezydentowi Dudzie. Jeśli on wypada tak słabo w sondażach, to opozycja ma większy problem, niż mogłoby się wydawać – uważa dr Anna Materska-Sosnowska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Ale należy pamiętać, że upływ czasu może zmienić opinie Polaków. Tak było z Jerzym Buzkiem, który po utracie stanowiska premiera długo miał złe sondaże, a potem triumfalnie powrócił w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Znów to młodzi idą na czele sprzeciwu – Tuska w roli kandydata nie chce aż 75 proc. wyborców do 24. roku życia. Ale we wszystkich kategoriach wiekowych przeciwników jego kandydowania jest więcej niż zwolenników. Znów relatywnie najlepiej Tusk wypada wśród starszych wyborców. Jedynie w grupie 55–64 lata sprzeciw wobec jego kandydatury jest niższy niż połowa badanych (48 proc.), a jednocześnie zwolenników jest najwięcej – 40 proc.

Tym razem opór przeciwko Tuskowi jest duży nie tylko na wsi (69 proc.), ale także w dużych miastach między 250 a 500 tys. mieszkańców (72 proc.). Najlepsze notowania były premier ma w metropoliach – co drugi ich mieszkaniec popiera jego kandydowanie.

Podobnie jak w przypadku europejskiej kariery Tuska także w kwestii prezydentury największy opór jest w elektoratach PiS (89 proc.) i Kukiz'15 (75 proc.), a największe poparcie wśród zwolenników PO (79 proc.). Wyborcy Nowoczesnej są co prawda w większości za (54 proc.), ale grupa przeciwników też jest silna (38 proc.).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA