Reklama

Długie starcie o cyberbezpieczeństwo

Po wycieku e-maili Michała Dworczyka i serii włamań na konta polityków władzy rząd szykuje się na inwestycje, bo chce lepiej zapezpieczyć wrażliwe dane.
Michał Dworczyk

Michał Dworczyk

Foto: PAP, Tomasz Gzell

Rządzący zapowiadają nowe działania w zakresie cyberbezpieczeństwa, w kilku warstwach. To wszystko w obliczu przeświadczenia, że kolejne próby wyłudzania informacji, włamań na skrzynki pocztowe i konta w mediach społecznościowych, dezinformacji, podszywania się czy też innych działań o charakterze hybrydowym, to kwestia czasu. Politycy rządu i związani z nim analitycy są też przekonani, że grupa stojąca bezpośrednio za włamaniem na konta ministra Michała Dworczyka oraz innych polityków będzie aktywna jeszcze przez dłuższy czas, być może kolejne tygodnie i miesiące.

– To grupa dysponująca dużym zapleczem własnych analityków i tłumaczy, reaguje na nasze działania i zmienia swoje taktyki, zwłaszcza jeśli chodzi o dezinformację w internecie i wpływ na media w Polsce i w innych krajach – słyszymy z okolic rządu. Obecnie rząd szacuje, że w wyniku ataku phishingowego doszło do przejęcia danych logowania 727 kont, a pełna „lista celów" liczyła tylko w tej sprawie ponad 4,5 tys. kont. Z poszkodowanymi w sprawie kontaktuje się teraz policja, przynajmniej w tych przypadkach, gdy udaje się zidentyfikować właścicieli.

W poniedziałek rząd ogłosił nowe działania, które koordynuje sekretarz stanu ds. cyfryzacji i koordyntor Janusz Cieszyński. Co planuje rząd? Przede wszystkim wdrożenie stosowania kluczy bezpieczeństwa (U2F) dla urzędników i najważniejszych osób w państwie, docelowo ten program ma objąć też parlamentarzystów. System szkoleń z wykorzystaniem tych kluczy ma ruszyć w przyszłym tygodniu.

Kolejnym etapem jest nowelizacja ustawy o krajowym zasobie cyberbezpieczeństwa. Prace nad nią trwają, a celem ma być m.in. zwiększenie wynagrodzeń w tej sferze, tak by łatwiej było zatrudniać specjalistów z rynku prywatnego. Inwestycje związane z cyberbezpieczeństwem, w tym w infrastrukturę, mają wynosić około 500 mln zł. Rząd chce też zmienić podejście samorządów do tej kwestii. Dlatego przystąpienie do wielu programów inwestycyjnych będzie uzależnione od przeprowadzania specjalnego audytu cyberbezpieczeństwa w gminie.

W poniedziałek minister Dworczyk przyznał w trakcie spotkania z dziennikarzami, że 8 czerwca zapowiedział premierowi Mateuszowi Morawieckiemu „gotowość do złożenia dymisji". – Premier uznał, że nie stracił do mnie zaufania – mówił. Jak jednak dodał, uznano, że będzie to działanie zgodne z intencjami atakujących.

Reklama
Reklama

Z deklaracji przedstawicieli rządu wynika też, że przyjęto i utrzymano strategię, zgodnie z którą rząd nie będzie odnosił się do treści konkretnych e-maili, które stanowią mieszankę informacji prawdziwych, częściowo prawdziwych i fałszywych. W poniedziałek minister Dworczyk po raz pierwszy od dłuższego czasu spotkał się z dziennikarzami. Przeprosił też za to, że media nie były wcześniej szeroko informowane. Szef KPRM zapewnił też, że nie chciał, by z rządowych e-maili prowadzona była polityczna korespondencja.

Co na to opozycja? – Nie przekonuje mnie to. To nie są treści polityczne, tylko rządowe. Dworczyk powinien stracić stanowisko. A kto koordynuje reakcję rządu? Minister Cieszyński, który odpowiada za aferę respiratorową. Dopóki tego nie rozliczy, nie powinien się tym zajmować – mówi nam Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Polityka
Dlaczego Jarosław Kaczyński wybrał Przemysława Czarnka? „Rzeczpospolita” zajrzała za kulisy
Polityka
Prezes PiS o ugrupowaniu Grzegorza Brauna: Samoobrona do sześcianu
Polityka
Konwencja PiS w Krakowie. Jarosław Kaczyński ogłosił: kandydatem na premiera jest Przemysław Czarnek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama