fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

PiS w rozmowach z KE był gotowy do daleko idących ustępstw

Frans Timmermans
Wikimedia Commons
Rząd chce przekonać Brukselę, że robi wiele, aby zakończyć spór o TK.

Według naszych informacji Beata Szydło podczas wtorkowej rozmowy z wiceszefem Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem zadeklarowała m.in. stopniowe wprowadzanie do Trybunału Konstytucyjnego sędziów wybranych przez PO, których nie chciał dotąd zaprzysiąc prezydent. Wchodzić mieliby do TK na przemian z sędziami wskazanymi przez PiS, których nie dopuszcza do składu prezes TK Andrzej Rzepliński. Zastępowaliby sędziów, którym kończą się kadencje.

Ponadto PiS był gotowy rozwiązać konflikt wokół braku publikacji dotychczasowych i kolejnych orzeczeń TK. Premier Szydło zadeklarowała też, że PiS zrezygnuje z narzucania sędziom TK zasady podejmowania decyzji większością 2/3 głosów – to jeden z zapisów krytykowanych przez Komisję Wenecką, której raport jest podstawą działania dla Brukseli.

Wedle Komisji Weneckiej taka zasada przyczyniłaby się do „uczynienia Trybunału nieefektywnym".

Według informacji „Rzeczpospolitej" rząd od pewnego czasu miał wiedzę, że Komisja zamierza podjąć kolejne kroki związane z kryzysem politycznym wokół Trybunału. Jednak ultimatum przedstawione w komunikacie prasowym Komisji nieco zaskoczyło. I chodzi nie tylko o propozycję ustępstw przedstawioną przez Beatę Szydło, ale również fakt, że robocze kontakty z Komisją w sprawie TK utrzymywał wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, ekspert prawa europejskiego.

– Podczas rozmowy z panią premier Timmermans zapewniał, że Komisja Europejska nie podejmie w najbliższym czasie żadnych działań wobec Polski. Albo celowo wprowadził nas w błąd, albo uległ naciskom otoczenia szefa Komisji Europejskiej Jeana-Claude'a Junckera, które prze do konfrontacji z polskim rządem – twierdzi w rozmowie z „Rz" jeden z ministrów.

– Znaliśmy kalendarz prac Komisji. Ale sądziliśmy, że terminy, które nam przedstawia, są robocze i nie staną się publicznym ultimatum – mówi jeden z polskich negocjatorów.

Czy rząd oficjalnie odpowie na komunikat prasowy KE? – Konsultacje dotyczące wyjścia z obecnego kryzysu trwają od tygodni i będą one trwały w tym samym intensywnym trybie. Porozumienie zależne jest od gotowości stron i żadne terminy KE na nie nie wpływają – mówi „Rzeczpospolitej" minister ds. europejskich Konrad Szymański.

Również rzecznik rządu Rafał Bochenek w rozmowie z nami przekonuje, że polskie władze są w stałym kontakcie roboczym z Komisją Europejską. Mają one służyć – jak podkreśla – przekonaniu Brukseli, że w sprawie sporu o Trybunał dzieje się naprawdę wiele, a intencją rządu jest, by go szybko zakończyć.

– Przekonujemy, że zarówno rządowi, jak i partii rządzącej zależy na jak najszybszym rozwiązaniu sporu o TK – mówi Bochenek.

W kuluarach sejmowych mówi się też, że PiS mógłby przyspieszyć prace sejmowego zespołu ekspertów, którzy mieli przedstawić posłom rekomendacje na podstawie opinii Komisji Weneckiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA