Część państw Unii Europejskiej, w tym Dania i Niemcy, zawiesiła deportacje w czasie, gdy talibowie po wycofaniu się sił międzynarodowych przejmują kontrolę nad kolejnymi prowincjami w Afganistanie.
- Republika Czeska rozpatruje każdy wniosek o azyl indywidualnie. Nie będziemy ustanawiać żadnych ogólnych wyjątków - powiedział portalowi idnes.cz minister spraw wewnętrznych Czech Jan Hamáček.
Władze Czech zastanawiają się, jak udzielić wsparcia Afgańczykom, którzy pomagali czeskim żołnierzom, pełniącym służbę w ramach misji NATO w Afganistanie. Z powodu ofensywy talibów życie tych osób jest zagrożone. Organizacje praw człowieka wezwały rząd do szybkiego działania.
Talibowie zajęli większą część Heratu, trzeciego największego miasta w Afganistanie. Wcześniej przejęli kontrolę nad Kandaharem - drugim największym miastem w kraju.
Na nieco ponad dwa tygodnie przed ostatecznym wycofaniem się sił amerykańskich z Afganistanu upadek Heratu to kolejny cios dla rządu Aszrafa Ghaniego.
Zamieszkiwany przez 600 tysięcy mieszkańców Herat jest ważnym ośrodkiem ekonomicznym. Miasto leży w pobliżu granicy z Iranem.
Talibowie rządzili Afganistanem w latach 1996-2001, po czym zostali obaleni przez zachodnią koalicję pod wodzą USA, która interweniowała w Afganistanie po atakach z 9 września 2001 roku.
Brytyjski minister obrony wyraził w piątek obawę, że Afganistan zmierza w stronę stania się państwem upadłym i że w kraju znów mogą pojawić się islamscy bojownicy takich organizacji, jak np. Al-Kaida.