fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Leszczyna: Obajtek zachowywał się jak Kaczyński

Izabela Leszczyna
tv.rp.pl
Tankuję tam gdzie mam po drodze zwykle. Od dłuższego czasu nie lubię Orlenu, ponieważ przedziwne gazety są tam na wierzchu - mówiła w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem posłanka PO, Izabela Leszczyna.

- Zawsze staram się wspierać polskie branże, natomiast uważam, że pod rządami pana prezesa Daniela Obajtka, ta firma jest zarządzana fatalnie, dochody jej są zarządzane fatalnie, a więc nie widzę powodu, by dokładać się do wydawania przez nią publicznego - było nie było - grosza - mówiła Leszczyna.

Posłanka PO przekonywała też, że w związku z publikacją tzw. taśm Obajtka przez "Gazetę Wyborczą" prezes Orlenu powinien podać się do dymisji.

W ocenie Leszczyny prezes Orlenu nagrania wskazują, że prezes Obajtek złamał ustawę o zakazie łączenia prowadzenia działalności gospodarczej z pełnieniem funkcji publicznej.

- Jeśli taśmy są prawdziwe pan Obajtek popełnił przestępstwo. To przestępstwo prawdopodobnie się przedawniło, ale w świetle artykułu pan Obajtek jest oskarżony o wiele innych - mówiła także posłanka.

- To nie Obajtek jest problemem PiS-u, to PiS jest problemem Polski. Obajtek zachowywał się tak jak Kaczyński - mówiła też posłanka Koalicji Obywatelskiej, która zarzuciła prezesowi PiS, że ten kierował spółką Srebrna "będąc nieformalnie premierem".

Czy prokurator generalny Zbigniew Ziobro wróci - zdaniem poseł Leszczyny - do sprawy Obajtka. - Jeśli Obajtek będzie zagrażał Ziobrze, wówczas go zniszczy - stwierdziła. Według posłanki nie jest wykluczone, że tzw. taśmy Obajtka są przeciekiem z prokuratury, która nimi dysponowała.

W reakcji na opublikowany przez "Gazetę Wyborczą" materiał PKN Orlen w oświadczeniu napisał, że "stawiane w artykule tezy, niemające potwierdzenia w faktach, a oparte na nagraniach, których pochodzenia, integralności, czasu i okoliczności utrwalenia nie sposób stwierdzić, uderzają w wizerunek PKN Orlen jak również naruszają dobre imię prezesa Daniela Obajtka".

Publikacja ta ma na celu naruszenie dobrego imienia prezesa oraz zdyskredytować go w momencie, "gdy prowadzone są kluczowe inwestycje rozwojowe i procesy akwizycyjne".

PKN Orlen podkreśla w oświadczeniu, że oświadczenia majątkowe Daniela Obajtka z lat 2002-2013 były kontrolowane przez CBA, a od 2016 roku są jawne i nie dopatrzono się w nich żadnych niejasności.

"W związku z tym, że w artykule wykorzystano fragmenty nagrań rozmów z bliżej nieokreśloną osobą, które dodatkowo powstały bez zgody oraz wiedzy prezesa PKN Orlen, poddamy je analizom prawnym" - czytamy w oświadczeniu PKN Orlen.

Spółka na zakończenie podkreśla, że choć szanuje "niezależność mediów i obiektywne dziennikarstwo", sprzeciwia się "uprawianiu dziennikarstwa, które w swoich materiałach wydaje wyroki, nie podejmując wcześniej rzetelnej próby potwierdzenia faktów i zdarzeń".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA