fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Izrael: Premier był w USA, musi udać się na kwarantannę

AFP
Delegacja Izraela z premierem Benjaminem Netanjahu po powrocie z Waszyngtonu musi poddać się pięciodniowej kwarantannie - informuje "Haarec".

We wtorek w Białym Domu odbyło się uroczyste podpisanie umów między między USA, Izraelem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, USA, Izraelem i Bahrajnem oraz tzw. układów Abrahama, zawartych przez wszystkie cztery państwa. Porozumienia normalizują stosunki ZEA i Bahrajnu z Izraelem.

Dowiedz się więcej: Historyczne dla Izraela porozumienia podpisane w Białym Domu

Podpis pod dokumentami złożył premier Benjamin Netanjahu, któremu w Waszyngtonie towarzyszyła małżonka, Sara.

Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Izraelu w związku z epidemią, obywatele wracający z państw z dużą liczbą przypadków koronawirusa, w tym USA, muszą udać się na dwutygodniową kwarantannę.

Mimo sprzeciwu zainteresowanych, obowiązek obejmie także członków delegacji, w tym szefa rządu. Jak podał "Haarec", przedstawiciele władz medycznych nie zgodzili się na zwolnienie delegatów z obowiązku samoizolacji, ustąpili jednak w kwestii długości kwarantanny, która została skrócona do pięciu dni.

- Było trochę krzyków, ale wszyscy będą do poniedziałku w domach - powiedział gazecie niewymieniony z nazwiska przedstawiciel władz medycznych.

W czasie spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem Benjamin i Sara Netanjahu nie mieli maseczek ochronnych. Również w czasie ceremonii podpisania porozumień pokojowych izraelski premier nie zasłaniał ust i nosa.

W niedzielę w reakcji na gwałtowny wzrost liczby zakażeń SARS-CoV-2 premier zapowiedział wprowadzenie trzytygodniowej blokady obowiązującej na terenie całego kraju. Od piątku w Izraelu zamknięte będą szkoły, restauracje, centra handlowe i hotele, zostaną także nałożone ograniczenia swobody przemieszczania się.

Źródło: rp.pl / Haarec, Times of Israel
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA