fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Nursułtan zakażony koronawirusem. Od jego zdrowia zależy przyszłość Kazachstanu

Nursułtan Nazarbajew zaraził się Covid-19. 6 lipca ma obchodzić 80. urodziny
shutterstock
W Kazachstanie nikt nie ma wątpliwości, że od stanu zdrowia 79-letniego „lidera narodu” zależy przyszłość całego kraju.

Władze tego największego w Azji Środkowej państwa jeszcze niedawno informowały, że epidemię mają już prawie za sobą. Wprowadzony w połowie marca stan wyjątkowy został zniesiony 11 maja. Od tamtej pory gospodarka zdążyła się odmrozić, a ludzie powrócić do pracy. W statystykach Kazachstan nie wygląda najgorzej, w niedzielę informowano o nieco ponad 17 tys. chorych i 118 ofiarach epidemii.

Co prawda od początku czerwca liczba ta nie uwzględnia bezobjawowych, a takich, według lokalnego resortu zdrowia, jest niemal 9 tys. Łagodny przebieg epidemii (w porównaniu chociażby z sąsiednią Rosją, która pod względem zachorowań zajmuje trzecią pozycję na świecie) w Kazachstanie zaburzyła czwartkowa wiadomość o tym, że pierwszy prezydent Nursułtan Nazarbajew zakaził się koronawirusem SARS-CoV-2. Co prawda doświadczyło tego już kilku innych wysokiej rangi polityków w kraju, ale Nazarbajew w Kazachstanie jest kimś więcej niż politykiem.

Portrety wciąż wiszą

– Głęboko ubolewam, że koronawirus nie ominął również naszego pierwszego prezydenta, Jełbasy – oświadczył obecny prezydent kraju Kasym-Żomart Tokajew, który jako pierwszy życzył zdrowia pierwszemu prezydentowi. „Jełbasy” w języku kazachskim oznacza „lider narodu”. To oficjalny tytuł Nazarbajewa, gwarantuje mu dożywotnią nietykalność oraz nietykalność jego majątku. Stolica kraju Astana zmieniła nazwę na Nur-Sułtan, gdy pierwszy prezydent w marcu ubiegłego roku podał się do dymisji. Aleja Nazarbajewa jest niemal w każdym większym mieście, a najbardziej znany jego pomnik znajduje się w największym mieście kraju Ałmaty. Symbolizuje siedzącego prezydenta ze skrzydłami anioła.

Tak się złożyło, że jego urodziny (6 lipca będzie obchodził 80-lecie) przypadają na Dzień Stolicy, to święto państwowe i dzień wolny od pracy. Od niemal dziesięciu lat 1 grudnia mieszkańcy kraju świętują też Dzień Pierwszego Prezydenta, nawiązuje do pierwszych wyborów prezydenckich w 1991 roku, gdy wygrał w pierwszej turze z wynikiem 98,8 proc. Rządzić zaś zaczął jeszcze radzieckim Kazachstanem w 1979 roku, został wtedy pierwszym sekretarzem Komunistycznej Partii Kazachstanu. Nic więc dziwnego, że w świetle konstytucji Nazarbajew jest „twórcą niepodległego państwa”.

– Portrety pierwszego prezydenta wciąż wiszą we wszystkich ministerstwach, urzędach i w wielu innych miejscach publicznych. Nawet w administracji nowego prezydenta. Nazarbajew występuje z orędziami, uczestniczy w imprezach i przeprowadza narady. Urzędujący zaś prezydent zajmuje się bieżącymi sprawami, w tym walką z koronawirusem – mówi „Rzeczpospolitej” Jewgienij Żowtis, znany kazachstański politolog. – Jełbasy jest ciągle obecny w polityce Kazachstanu, werbalnie i niewerbalnie – dodaje.

Nic więc dziwnego, że na wieści z Nur-Sułtanu błyskawicznie zareagowali m.in. przywódca Chin i Turcji, którzy wysłali telegramy i życzyli zdrowia pierwszemu prezydentowi. Władimir Putin postanowił nawet zadzwonić osobiście. Wielu analityków uważa, że spośród przywódców państw byłego ZSRR prezydent Rosji najbardziej liczy się właśnie z Nazarbajewem.

System nie przetrwa

Obecnie Nazarbajew stroi na czele wpływowej Rady Bezpieczeństwa, z którą konsultowane są wszystkie kluczowe decyzje dotyczące polityki wewnętrznej i zagranicznej, pozostał też liderem rządzącej partii Nur Otan. Rządzi z zaplecza, ale nawet na taki krok nie odważyli się jego żyjący i nieżyjący już przyjaciele z innych sąsiednich państw Azji Środkowej. Gdy rządzący od ponad ćwierćwiecza w Uzbekistanie Islom Karimow zmarł w 2016 roku, jego następca i dotychczasowy premier Szawkat Mirzijojew całkowicie przeformatował państwo pod siebie. Nie oszczędzono nawet córki Karimowa, która już od kilku lat siedzi w więzieniu. Z kolei rządzący od 1991 roku Turkmenbaszy (wódz Turkmenów) Saparmurat Nijazow zmarł w 2006 roku. Ale przyszedł Gurbanguły Berdymuchamedow, otrzymał dożywotni tytuł Arkadag i postawił sobie ponad 20-metrowy pomnik w centrum Aszchabadu. Z kolei 67-letni Emomali Rahmon również ma tytuł „lidera narodu”, ale w jesiennych wyborach prezydenckich w Tadżykistanie postanowił wystartować, po raz piąty.

Bogaty w złoża surowców energetycznych Kazachstan ma najmocniejszą gospodarkę w Azji Środkowej. W dochodach PKB per capita prowadzi nie tylko w regionie, ale wyprzedził już Brazylię i Turcję (dane MFW za 2019 rok). Pod względem praw i swobód człowieka Kazachstan nie wypada dobrze, choć i tak najlepiej w regionie, nie licząc Kirgizji, która od upadku ZSRR przeżyła już dwie rewolucje. W ubiegłorocznym rankingu Freedom House państwo Nursułtana Nazarbajewa znajduje się na poziomie Egiptu i pozostawia w tle nie tylko Turkmenistan, Tadżykistan czy Uzbekistan, ale również europejską Białoruś. Pod koniec maja prezydent Tokajew zatwierdził szereg reform, niewyobrażalnych jak na warunki środkowoazjatyckich dyktatur. Najważniejsza dotyczy manifestacji i protestów, organizatorom wystarczy zgłosić zamiar ich przeprowadzenia. O pozwolenie trzeba się będzie ubiegać w przypadku większych demonstracji.

– Prezydent Tokajew próbuje koncentrować władzę wokół swojej osoby, otaczać się swoimi ludźmi. Nie ma jednak takiej wagi politycznej i bagażu doświadczenia jak Nazarbajew – mówi Żowtis. – System w dotychczasowej postaci bez Jełbasy nie przetrwa. Drugiego Nazarbajewa w Kazachstanie nie będzie – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA