Wniosek formalny złożył senator Koalicji Obywatelskiej Leszek Czarnobaj. Zwracał się w nim o zdjęcie z porządku obrad punktu dotyczącego wyboru przedstawicieli Senatu do Krajowej Rady Sądownictwa. Argumentował, by izba wyższa wstrzymała się z wyborem do czasu wyjaśnienia sytuacji prawnej wokół rady.

- Jak państwo pamiętacie, na poprzednim naszym posiedzeniu również składałem ten wniosek. Argumenty dotyczące KRS, brak 2 orzeczeń Sądu Najwyższego w tej sprawie... Jakby czekamy na to, co jest ostateczną wykładnią w sprawie KRS. Chcielibyśmy prosić, aby wybór naszych przedstawicieli do KRS odbyć w sytuacji, kiedy będziemy już mieli pełnię obrazu prawnego, jeśli chodzi o KRS - mówił Czarnobaj.

Przeciwny wniosek złożył Marek Pęk z Prawa i Sprawiedliwości. - Uważam, że powinniśmy przystąpić do wyboru członków KRS. Taka jest kompetencja, takie jest prawo, ale taki jest przede wszystkim obowiązek konstytucyjny Senatu - kontrował. 

- Państwo podnosicie wielokrotnie, że są problemy z długością trwania postępowań sądowych, są problemy kadrowe w sądach, a takie postępowanie, taka obstrukcja w tym zakresie pogłębia tylko te problemy. Dlatego w imieniu senatorów Prawa i Sprawiedliwości proszę o to, ażebyśmy procedowali wybór, tym bardziej że ta procedura jest już w trakcie. Procedowaliśmy to, zostały przedstawione kandydatury poszczególnych klubów na posiedzeniu komisji, zostały one zaopiniowane pozytywnie - zauważył Pęk.

Wniosek Czarnobaja nie uzyskał większości w głosowaniu - poparło go 49 senatorów, tyle samo było przeciw. Za wnioskiem opowiedzieli się w komplecie senatorowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz niezależny Stanisław Gawłowski.

Senatorowie PiS zagłosowali przeciw, ale w ławach zabrakło dwóch z nich - Krzysztofa Słonia i Jacka Włosowicza. 46 senatorów z partii rządzącej zostało jednak wspartych trzema głosami od Koła Senatorów Niezależnych. Przeciwko wnioskowi senatora KO zagłosowali bowiem także Krzysztof Kwiatkowski, Lidia Staroń i Wadim Tyszkiewicz.

- Wynik tego głosowania świadczy, że większość, która tak się cieszy, jest bardzo krucha - komentował na konferencji prasowej wicemarszałek Stanisław Karczewski z PiS. - Wszystko w Senacie tej kadencji może się wydarzyć. Obserwuję wnikliwie to, co dzieje się w Senacie. Bardzo bym chciał gorąca zaapelować do tych, którzy tworzą większość, o wyciszenie emocji, bo one są bardzo wysokie, nie służą merytorycznej debacie - ocenił poprzednik Tomasza Grodzkiego.

Senat wybiera do Krajowej Rady Sądownictwa dwóch przedstawicieli.