fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Dera o likwidacji limitu 30-krotności: Problem ma Gowin

Fotorzepa, Jerzy Dudek
- Wicepremier Jarosław Gowin wcześniej w założeniach do budżetu poparł (projekt zniesienia limitu 30-krotności składki ZUS - red.), a później stwierdził, że to nie jest dobre rozwiązanie i się z niego wycofał - mówił w Polsat News Andrzej Dera, minister w Kancelarii Prezydenta.

Dera nie zgodził się z tym, że zniesienie limitu 30-krotności składek ZUS może doprowadzić do dekompozycji obozu władzy, wobec postawy tworzącego Zjednoczoną Prawicę Porozumienia, które sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu. - Problem ma bardziej wicepremier Jarosław Gowin - ocenił.

Prezydencki minister zaznaczył, że stroną w sporze o 30-krotność nie jest Jarosław Kaczyński. - Stroną jest rząd. Rząd przyjął założenia do budżetu, przegłosowane jednomyślnie, tam są ujęte wpływy, a premier Gowin powiedział, że tego nie poprze jako Porozumienie - mówił. 

Dera pytany o stanowisko prezydenta wobec ustawy stwierdził, że Kancelaria Prezydenta "puszcza pewne sygnały".

- Sygnał, jaki puściliśmy z Kancelarii Prezydenta jest taki, że prezydent nie chciałby mieć tej ustawy na swoim biurku. Zobaczymy, co zostanie z tego sygnału odebrane przez parlament - podkreślił.

- Z poziomu Kancelarii Prezydenta patrzymy, jak ta rozgrywka się zakończy, bo tak na gorąco nie widać większości - dodał, ale zaznaczył, że "nie takie rzeczy już widział w polityce" i że "jeżeli nie ma takiej większości, to się szuka innej".

Zniesienie zasady, że składki na ZUS płaci się jedynie od wynagrodzenia do poziomu 30-krotnego przeciętnego wynagrodzenia, ma przynieść wzrost wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na poziomie 7,1 mld złotych. Wyższe składki płacone przez 370 tys. najlepiej zarabiających będą jednak oznaczać w przyszłości konieczność wypłacenia im znacznie wyższych emerytur.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA