fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Analiza programów: Jak partie dostrajają się do wyborców

PSL plasuje się na środku sceny politycznej, według modelu przygotowanego na podstawie koncepcji S. M. Lipseta i S. Rokkana
Fotorzepa/ Michał Kolanko
Miesiąc przed wyborami politycy, walcząc o głosy, mówią o podobnych sprawach, ale w inny sposób.

Pięć ogólnokrajowych komitetów wyborczych różni bardzo wiele, ale łączy wyczulenie na oczekiwania wyborców. W niedawnym badaniu dla „Rzeczpospolitej” ankietowani wskazali, że chcą, by politycy w kampanii mówili o zdrowiu (78 proc.), ochronie klimatu i drożyźnie w sklepach. I te tematy są mocno obecne.

Przeczytaj: Co partie polityczne obiecują przed wyborami

Sprawa ochrony zdrowia pojawiła się już przed wyborami do PE w kampanii Koalicji Europejskiej. Teraz jest ona ważna dla wszystkich głównych sił. Koalicja Obywatelska proponuje przeznaczenie realnych, a nie „papierowych”, 6 proc. PKB na ochronę zdrowia oraz 21-dniowy czas oczekiwania na specjalistę (60 minut na SOR).

PiS deklaruje, że nakłady na poziomie 6 proc. osiągniemy w 2024 roku. Lewica chce, by już w 2022 r. finansowanie wynosiło 6,8 proc, a w 2024 – 7,2 proc. Leki na receptę mają być po 5 zł. Ludowcy proponują, by na zdrowie przeznaczać 6,8 proc. PKB, część zaś środków przesunąć ze składki rentowej. Są też za ponadpartyjnym paktem dla zdrowia.

W sprawach klimatu PiS stawia na flagowy program „Czyste powietrze”, postuluje też np. zwiększenie powierzchni zielonych w miastach. KO proponuje eliminację węgla w opalaniu domów do 2030 r., a w ogóle – do 2040 r. Końca dominacji węgla chce Lewica, do 2035 r. większość energii ma pochodzić z OZE. Ludowcy postulują, by już do 2030 r. OZE stanowiło 50 proc. miksu energetycznego.

Zobacz także: Hasło podniesienia zarobków pojawia się na ustach wszystkich polityków

Trzecią kluczową sprawą dla wyborców w badaniu IBRiS była drożyzna. Sztabowcy ludowców wskazują, że w ich programie więcej gotówki na bieżące wydatki mają mieć seniorzy. To za sprawą programu „Emerytura bez podatku”. PSL liczy, że dzięki temu do kieszeni emerytów trafi miesięcznie 250 zł. Ludowcy chcą też większej dostępności tradycyjnej żywności i zerowej stawki VAT na nią.

Przeczytaj również: Sądownictwo: PiS dalej swoje, inni chcą zmieniać

Koalicja Obywatelska stawia na program „Wyższe płace, niższe podatki”, zakładający dopłaty do pensji – nawet 650 zł. Zarówno Lewica, jak PiS proponują podwyżki płacy minimalnej – PiS nawet do 4 tys. zł w 2024 r. Oba ugrupowania mówią też o swoich wersjach „dobrobytu”.

Wiadomo jednak, że do mobilizacji własnych wyborców lepiej nadają się kwestie, które dzielą. I partie z tego nie rezygnują. PiS chce bronić tradycyjnego modelu rodziny przed LGBT, gender i nihilizmem. Lewica stawia na postulat dotyczący legalności aborcji do 12. tygodnia. KO w programie zapisała legalizację związków partnerskich, by bronić lewej flanki przed Lewicą.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA