fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Boris Johnson bliski zastąpienia May. Wygrywa pierwszą rundę głosowania

Boris Johnson
AFP
Boris Jonhsoon zdobył najwięcej głosów w pierwszej turze głosowania na nowego lidera Konserwatystów.

Były minister spraw zagranicznych otrzymał poparcie 114 parlamentarzystów Partii Konserwatywnej. Na drugim miejscu znalazł się Jeremy Hunt, na którego głosowało 43.

Wynik dzisiejszego głosowania oznacza, że nazwisko Johnsona znajdzie się na liście we wtorek. Wybierać będzie można spośród siedmiu kandydatów.

Posłowie przejdą przez serię dodatkowych głosowań, zanim o przywództwo w partii będzie ubiegać się tylko dwóch kandydatów. 

Johnson w środę rozpoczął swoją kampanię. Zobowiązał się do zjednoczenia Wielkiej Brytanii po podziałach, do jakich doszło w związku z brexitem.

Przeprowadzone badania wskazują, że wśród partyjnych działaczy Johnson cieszy się największym poparciem. Dodatkowo popierają go probrexitowi wyborcy, którzy nie popierają Konserwatystów po decyzji May o przedłużeniu procesu wyjścia z UE.

Johnson obiecał, że pod koniec października wyprowadzi Wielką Brytanię z Unii Europejskiej. Ma to nastąpić w porozumieniu lub bez. Jednocześnie liczy na to, że uda mu się doprowadzić do nowego porozumienia z Brukselą.

Wyniki pierwszej tury głosowania: 

Boris Johnson: 114

Jeremy Hunt: 43

Michael Gove: 37

Dominic Raab: 27

Sajid Javid: 23

Matt Hancock: 20

Rory Stewart: 19

Andrea Leadsom: 11

Mark Harper: 10

Esther McVey: 9

Według pierwotnego harmonogramu Wielka Brytania, po notyfikowaniu 29 marca 2017 roku woli wyjścia ze Wspólnoty na podstawie artykułu 50 Traktatu o Unii Europejskiej, miała opuścić Unię 29 marca 2019 roku. Jednak, wobec trzykrotnego odrzucenia przez Izbę Gmin wynegocjowanej przez Theresę May umowy ws. brexitu (w głosowaniach z 15 stycznia, 12 marca i 29 marca), a także odrzuceniu przez Izbę Gmin w głosowaniu z 13 marca możliwości wyjścia z UE bez umowy (tzw. twardy brexit), Bruksela zgodziła się na opóźnienie brexitu - najpierw do 12 kwietnia/22 maja, a potem do 31 października (przy czym Wielka Brytania może wyjść z Unii przed tą datą).

W tzw. głosowaniach orientacyjnych przeprowadzonych w Izbie Gmin żadne z rozwiązań impasu, alternatywnych wobec umowy Theresy May, nie zdobyło większości. Najbliżej większości była propozycja wejścia przez Wielką Brytanię w unię celną z UE po brexicie.

Umowa wynegocjowana przez May była za każdym razem odrzucana m.in. głosami części posłów Partii Konserwatywnej i popierającej rząd Demokratycznej Partii Unionistycznej. Powodem sprzeciwu polityków partii rządzącej wobec umowy brexitowej wynegocjowanej przez szefową rządu jest zawarty w niej mechanizm tzw. backstopu, czyli tymczasowe pozostanie przez Wielką Brytanię w unii celnej z UE, aby uniknąć odtworzenia regularnej granicy celnej między Irlandią a Irlandią Północną, co stałoby w sprzeczności z postanowieniami tzw. porozumienia wielkopiątkowego z 1998 roku, które zakończyło konflikt w Irlandii Północnej.

17 maja lider Partii Pracy Jeremy Corbyn poinformował o fiasku rozmów między rządem May a labourzystami ws. ponadpartyjnego porozumienia, które miało pozwolić przyjąć umowę ws. brexitu.

24 maja Theresa May zapowiedziała ustąpienie ze stanowiska szefowej rządu - do dymisji poda się 7 czerwca.

Do walki o schedę po May zgłosiło się kilkunastu polityków torysów. Faworytem do objęcia funkcji lidera Partii Konserwatywnej jest Boris Johnson, który zapowiedział, że brexit na pewno nastąpi 31 października - z umową lub bez umowy.

W wyborach do PE torysi ponieśli historyczną porażkę - zdobyli 9,1 proc. głosów zajmując dopiero piąte miejsce.

Brytyjczycy podjęli decyzję o wyjściu z UE w referendum z 23 czerwca 2016 roku. Za wyjściem z Unii głosowało 51,89 proc. respondentów, przeciw - 48,11 proc. Zwolennicy pozostania w UE stanowili większość spośród głosujących w Szkocji (62 proc.) oraz Irlandii Północnej (56 proc.), a także na Gibraltarze (95,9 proc.).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA