fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Pompeo jednak nie poleci do Moskwy

AFP
Sekretarz stanu Mike Pompeo nie odwiedzi Moskwy jak wcześniej planowano, ale spotka się z prezydentem Władimirem Putinem i szefem MSZ Siergiejem Ławrowem we wtorek, w Soczi - poinformował przedstawiciel Departamentu Stanu.

Pompeo wyruszył już do Brukseli, gdzie będzie rozmawiał z przedstawicielami UE m.in. o stosunkach z Iranem. Z Brukseli uda się do Rosji - informuje Reuters.

Relacje USA z Iranem pozostają napięte w związku z bezwzględnym embargo na import irańskiej ropy wprowadzonym przez USA od początku maja (wcześniej, mimo nałożenia jesienią sankcji na Iran, osiem krajów korzystało z wyłączenia z embarga na import ropy z Iranu).

W związku z napiętą sytuacją USA zdecydowały się wysłać w rejon Iranu grupę bojową lotniskowca Abraham Lincoln, a także grupę zadaniową bombowców. W niedzielę jeden z dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej stwierdził, że w przeszłości lotniskowiec USA w pobliżu Iranu byłby zagrożeniem, ale obecnie może stać się celem dla irańskiej armii.

Pompeo w rozmowie z CNBC wyjaśnił, że USA zdecydowały się wysłać okręty w pobliże Iranu w odpowiedzi na doniesienia wywiadu wskazujące, iż Iran lub jego sojusznicy może chcieć zaatakować amerykańskich żołnierzy stacjonujących na Bliskim Wschodzie.

- W przypadku, gdyby Iran zdecydował się zaszkodzić amerykańskim interesom - czy to będzie w Iraku, czy Afganistanie, czy Jemenie, czy jakimkolwiek innym miejscu na Bliskim Wschodzie - jesteśmy gotowi, by odpowiedzieć w odpowiedni sposób - stwierdził Pompeo.

- Naszym celem nie jest wojna - zaznaczył.

Podczas wizyty w Rosji Pompeo ma rozmawiać z Putinem i Ławrowem o "agresywnych i destabilizujących działaniach" podejmowanych przez Moskwę w różnych częściach świata - twierdzi informator Reutersa z Departamentu Stanu. Pompeo ma wyrazić m.in. zaniepokojenie USA aktywnością Rosji w Wenezueli i Syrii, a także łamaniem przez Moskwę traktatu INF. Sekretarz stanu USA ma poruszyć także kwestię ingerowania przez Rosję w wybory w USA.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA