Reklama

Trump podbija stawkę przed konferencją w Warszawie

USA szykują lepszą ofertę baz - ujawniają „Rzeczpospolitej” źródła dyplomatyczne. To nagroda za narażenie się Iranowi i Chinom.

Aktualizacja: 11.02.2019 18:58 Publikacja: 11.02.2019 18:58

Trump podbija stawkę przed konferencją w Warszawie

Foto: AFP

Zasadniczym celem podróży sekretarza stanu Mike’a Pompeo na Węgry, na Słowację i do Polski będzie powstrzymanie narastających wpływów Pekinu w Europie Środkowej – przyznali przed odlotem ministra w Waszyngtonu jego współpracownicy. Jest to wyzwanie dla naszego kraju, który liczył na chińskie inwestycje, m.in. w infrastrukturę.

Ale Amerykanie oczekują także, że Warszawa wesprze ich w starciu z innym wpływowym państwem – Iranem. Bo choć od wielu dni polski MSZ stara się zapobiec otwartemu konfliktowi z Teheranem, to Waszyngton nie ukrywa, że warszawska konferencja (13–14 lutego) ma przede wszystkim powstrzymać narastające wpływy Irańczyków na Bliskim Wschodzie.

Taka reorientacja polskiej polityki zagranicznej może zagrozić rysującej się w ostatnim czasie poprawie stosunków z Francją, Niemcami i innymi krajami Unii. Ale wygląda na to, że otrzymamy za to od Ameryki nagrodę. Bo, jak mówią „Rzeczpospolitej” wysokiej rangi źródła dyplomatyczne, „USA poprawiają w tej chwili ofertę wzmocnienia obecności wojskowej w Polsce”. O tym ma wspomnieć w Warszawie wiceprezydent Mike Pence, choć ostateczną decyzję Pentagon ogłosi w marcu.

Opozycja krytycznie ocenia konferencję bliskowschodnią. – Organizują ją Amerykanie, my jak podwykonawcy dajemy miejsce i katering. USA budują u nas sojusz dla swojego stanowiska wobec Iranu w kontrze do unijnego i dużych państw UE. Zgodne z polską racją stanu jest, gdy Zachód działa razem, czyli Polska powinna wystąpić w roli negocjatora, a nie z Ameryką przeciw Europie – mówi „Rzeczpospolitej” Paweł Zalewski, szef dyplomacji w gabinecie cieni PO.

Czytaj także: Polska wesprze USA za większą obecność wojskową

Reklama
Reklama

Postawa Polski dzieli Unię. Jak ustaliliśmy, w Warszawie będą szefowie dyplomacji co najmniej ośmiu krajów UE, w tym – co jest sporym zaskoczeniem – Włoch. Z sześciu największych krajów Wspólnoty trzy będą reprezentowane na tym poziomie (jeszcze Wielka Brytania i Polska). Niemcy przysyłają wiceministra, a Hiszpania i Francja dyrektorów generalnych ds. politycznych w MSZ.

Będą także ministrowie z Litwy, Łotwy, Estonii, Węgier, Rumunii i – prawdopodobnie – Austrii. Czechy, Słowację i Słowenię reprezentują wiceministrowie.

Polityka
„Zbyt kusząca historia dla KGB”. Kim jest białoruska kochanka Jeffreya Epsteina
Polityka
Donald Trump znów sugeruje, że mógłby zostać prezydentem po raz trzeci
Polityka
Administracja Donalda Trumpa nadal szuka dowodów na sfałszowanie wyborów w USA?
Polityka
Francja przed diabelskim wyborem
Polityka
Administracja Trumpa wycofuje z Minnesoty część agentów. Są pozwy w związku z działaniami ICE
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama