O podpisanej przez sztab Dudy umowie poinformowały wczoraj "Gazeta Wyborcza" i Radio ZET, opierając się na sprawozdaniu finansowym sztaby, które trafiło do PKW.

Wynajęta na przez sztab kandydata na prezydenta firma zobowiązała się m.in. do publikacji 5 tys. automatycznych wpisów w ciągu miesiąca.

Jak mówił w rozmowie z "Rzeczpospolitą" prof. Włodzimierz Gogołek, ekspert w dziedzinie technologii informacyjnych z Uniwersytetu Warszawskiego, wykorzystywania botów to zjawisko powszechne i choć jeszcze nie jest nielegalne - jest nieetyczne i nieuczciwe.

Prof. Gogołek uważa też, iż mało jest prawdopodobne, by Andrzej Duda nie wiedział o tym procederze, zwłaszcza że w ciągu 2 miesięcy odrobił 15 proc. strat do swojego ówczesnego rywala, Bronisława Komorowskiego.

Andrzej Duda jednak utrzymuje, że informacje medialne o wspomaganiu jego kampanii przez fałszywe konta to "typowy fake news" i "kompletna bzdura" - jak napisał wczoraj na Twitterze.

Twierdzi, że w zwycięstwie wyborczym pomogły mu Autoboty. "Słuchałem tego codziennie i wielu ludziom też się podobało" - napisał prezydent, zamieszczając link do utworu "Transformers - Autobots Arrival To Earth".