Sacks zareagował w ten sposób na upublicznione niedawno nagranie z 2013 roku, na którym słychać jak Corbyn atakuje "brytyjskich syjonistów".

- Mają dwa problemy. Pierwszym jest to, że nie studiują historii, a drugim jest to, że mimo, iż żyją w tym kraju (Wielkiej Brytanii - red.) przez bardzo długi czas, prawdopodobnie całe życie, nie rozumieją również angielskiej ironii - stwierdził Corbyn.

W rozmowie z "New Statesman" Sacks stwierdził, że przemowa Corbyna z 2013 roku była "dzieląca i pełna nienawiści" i opisywała całą grupę obywateli Wielkiej Brytanii jako "obcych".

- Możemy oceniać Corbyna tylko po jego słowach i czynach. Wspiera rasistów, terrorystów, handlarzy nienawiścią, którzy chcą zabijać Żydów i wymazać Izrael z mapy - stwierdził następnie Sacks.

- Kiedy (Corbyn) sugeruje, że jakkolwiek długo Żydzi tu nie mieszkają, nie stają się w pełni Brytyjczykami, używa języka klasycznego przedwojennego antysemityzmu - ocenił były naczelny rabin Commonwealthu.

Sacks oburza się, że w czasach, gdy żywa jest jeszcze pamięć o Holokauście i o tym jak Żydzi byli mordowani w Europie za bycie Żydami, "antysemita jest przywódcą Partii Pracy i liderem Opozycji Jej Królewskiej Mości".

- To dlatego Żydzi obawiają się Corbyna i tych, którzy go wspierają - podsumował.

Rzecznik Partii Pracy odpowiadając na zarzuty pod adresem Corbyna stwierdził, że odnosił się on wyłącznie do grupy proizraelskich aktywistów, którzy zaatakowali ambasadora Palestyny i których określił mianem syjonistów "w politycznym znaczeniu tego słowa, nie używając go jako odnoszącego się do Żydów w ogóle".