Reklama

Paweł Mucha: Wszyscy powinniśmy potępić sędziego Łączewskiego

- Ubolewam nad tym, ze łamany jest przepis konstytucji mówiący o tym, że sędziowie powinni być apolityczni - mówił w TVN24 prezydencki minister Paweł Mucha komentując sprawę sędziego Wojciecha Łączewskiego.

Aktualizacja: 25.06.2017 11:31 Publikacja: 25.06.2017 11:14

Paweł Mucha: Wszyscy powinniśmy potępić sędziego Łączewskiego

Foto: 123RF

Sędzia Wojciech Łączewski przed kilkoma dniami zawiesił orzekanie ws. cywilnej w związku z wątpliwościami co do ważności pełnomocnictwa dla adwokata podpisanego przez prezes Julię Przyłębską. Sędzia uznał, że od odpowiedzi SN ws. legalności wyborów prezes TK może zależeć rozstrzygnięcie w sprawie, którą prowadzi.

- Sędzia Łączewski podjął decyzję co do której nie miał żadnej kompetencji. Nie miał prawa dokonywać oceny legalności wyboru prezes TK. Wypowiadają się o tym nawet prawnicy dalecy od PiS - mówił w TVN24 prezydencki minister Paweł Mucha.

- Wszyscy powinniśmy potępić tego rodzaju aktywność. To absurdalne, nietrafne, pozbawionej jakiejkolwiek podstawy prawnej - dodał. - To nie pierwsza aktywność sędziego, która budzi u mnie ogromne zdumienie. Niektórzy nie działają w tych sprawach, w których powinni zgodnie z literą prawa - podsumował.

Z kolei Tomasz Rzymkowski z Kukiz'15 powiedział, że "nie chce się wypowiadać o sędzim Łączewskim, ponieważ nie chce naruszyć jego dóbr osobistych". - Uważam jednak, że wniosek sędziego (Piotra Łukasza) Andrzejewskiego nie jest bezzasadny - dodał (Andrzejewski, sędzia Trybunału Stanu zasugerował, że Łączewski powinien zostać przebadany psychiatrycznie - red.).

O tym, że sędzia podjął decyzję niezgodną z prawem przekonany jest też wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. - Nawet studenci prawa to wiedzą, a co dopiero taki wielki showman jak sędzia Łączewski. Może powinien być politykiem, a nie sędzią? - zastanawiał się.

Reklama
Reklama

Tymczasem Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej zwróciła uwagę, że sędzia nie wydał żadnego wyroku, a jedynie "odroczył rozprawę do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd Najwyższy", do czego miał prawo, ponieważ gdyby SN zakwestionował wybór Julii Przyłębskiej na prezes TK, wówczas sprawa w której Przyłębska udzieliła adwokatowi pełnomocnictwa i tak wróciłaby do sądu. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Sondaż: Wiemy, czy Polacy obawiają się, że SAFE służy interesom Niemiec
Polityka
Program SAFE i mechanizm warunkowości? Sławomir Cenckiewicz ostrzega przed „bronią atomową”
Polityka
Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Jarosław Kaczyński dokonał wyboru
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama