fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Andrzej Halicki: Kuchciński musi się przyznać do błędu

rp.pl
- Rozwiązanie może nastąpić wcześniej, bo wymaga tylko dobrej woli i przyznania się do błędu przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego - mówił w #RZECZoPOLITYCE Andrzej Halicki, poseł PO.
Jeden z liderów Platformy Obywatelskiej zapowiedział, że jego partia nie ma w planach zaprzestania protestu na Sali Plenarnej. - Godność jest sprawą podstawową, bo z małych spraw rodzą się wielkie rzeczy – mówił Halicki. 
 
Wczorajszą konferencję prasową, podczas której wystąpili marszałkowie, premier Beata Szydło, prezes PiS Jarosław Kaczyński i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, poseł PO nazwał szopką. - Nie jest możliwe zakończenie posiedzenia, które rozpoczęło się w Sali Plenarnej – uważa Halicki. - Gdyby w Polsce był prezydent, który stoi na straży konstytucji, to sprawa byłaby rozwiązana, ale nie mamy prezydenta – dodał.
 
Halicki kpił z sytuacji, w której marszałek Sejmu przeniósł posiedzenie do Sali Kolumnowej. - Nie może 200 posłów spotkać się w Lasku Bielańskim i tam coś uchwalać – powiedział poseł PO. - Źle trafił, bo trafił na ludzi, którzy będą bronić godności.
 

Gość programu zapewniał, że mimo upływu kilku dni, morale nie osłabło w opozycyjnym obozie. Wręcz przeciwnie: „nasze morale jest większe niż na początku”. 
 
Halicki mówił też, że ostatnio ociepliły się stosunki polskiego rządu z Białorusią, więc może prezes PiS w obecnej sytuacji idzie w kierunku tego, co dzieje się u wschodnich sąsiadów. – Prezydent Aleksander Łukaszenko wygrał demokratycznie wybory, ale potem obalił ustrój – mówił Halicki. 
 
Polityk Platformy twierdzi, że jest bardzo łatwy sposób, aby zażegnać konflikt i zakończyć protest. Nie musi to się wydarzyć dopiero 11 stycznia, bo – według zapowiedzi - okupowanie sali posiedzeń ma się zakończyć w dniu, w którym planowane jest kolejne posiedzenie Sejmu. - Rozwiązanie może nastąpić wcześniej, bo wymaga tylko dobrej woli i przyznania się do błędu przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego – mówił Halicki.
 
- Smutne jest to, że jedyną reakcją osób odpowiedzialnych za ten chaos była ucieczka, z którą mamy do czynienia do dziś – mówił poseł PO. 
 
Halicki komentował też sytuację z barierkami wokół Sejmu, które uniemożliwiały zbliżenie się do gmachu protestującym. - My nie prosiliśmy o barierki, czuliśmy się bezpiecznie. Kogo miały odgradzać? – komentował poseł Platformy. - Tylko słaba władza boi się obywateli. Jeśli postanowili je zdemontować, to może ktoś poszedł po rozum do głowy – dodał.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA