fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

NSA o opodatkowaniu zachowku: pominięta w testamencie nie miała prawa do zwolnienia dla najbliższych

123RF
Uprawnienie do zachowku podatnik nabywa w chwili otwarcia spadku i to ten moment decyduje o zasadach jego opodatkowania.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną podatniczki, która spierała się z fiskusem o opodatkowanie zachowku.

Z akt sprawy wynikało, że kobieta została pominięta przez swoją matkę w testamencie. Spadkobierczyni, która zmarła w grudniu 2006 r., cały swój majątek zapisała w testamencie notarialnym wnukowi. Nabycie praw do spadku sąd potwierdził w kwietniu 2008 r.

Pominięta w testamencie córka wystąpiła do spadkobiercy na drogę sądową o wypłatę zachowku. Sprawa o zachowek zakończyła się dopiero w grudniu 2011 r. Sąd okręgowy zasądził na jej rzecz prawie 100 tys. zł, które rozłożył na trzy równe raty płatne do: 31 marca 2012 r., 31 grudnia 2012 r., 31 grudnia 2013 r.

Problemy podatniczki zaczęły się, gdy złożyła zgłoszenie o nabyciu własności rzeczy lub praw majątkowych na formularzu SD-Z2. Ona uważała, że jako córka zmarłej ma prawo do pełnego zwolnienia z opodatkowania przewidzianego dla tzw. zerowej grupy podatkowej, czyli kręgu najbliższej rodziny.

Fiskus uznał jednak, że powinna się rozliczyć z podatku od spadków według pierwszej grupy podatkowej. W jego ocenie to data śmierci spadkodawcy jest momentem, w którym powstaje odpowiadający uprawnieniu do zachowku obowiązek spadkobiercy zapłaty określonej kwoty.

Do podatniczki nie ma zatem zastosowania zwolnienie przewidziane dla zerowej grupy, bo przepis, który je ustanawiał, jeszcze nie obowiązywał. Jak tłumaczyli urzędnicy, kobieta nabyła prawo do zachowku w dacie śmierci matki, tj. grudnia 2006  ., i mają do niej zastosowanie przepisy sprzed 1 stycznia 2007 r., czyli sprzed wprowadzenia zwolnienia dla zerowej grupy.

Kobieta nie zgadzała się z taką wykładnią. Przekonywała, że jest uprawniona do skorzystania ze zwolnienia podatkowego, ponieważ za moment nabycia należy uznać wypłatę zachowku. Na poparcie swojego stanowiska wskazywała trzy opinie, które uzyskała przez telefon od pracownika Krajowej Informacji Podatkowej.

Ta argumentacja nie przekonała jednak Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Zauważył, że kwestie związane z nabyciem spadku, w tym określenie momentu nabycia spadku, uregulowane zostały w księdze IV kodeksu cywilnego (DzU nr 16, poz. 93 ze zm.). Zgodnie z jej treścią spadkobierca nabywa spadek z chwilą otwarcia spadku, a ten otwiera się z chwilą śmierci spadkodawcy. W ocenie WSA jeżeli w ustawie o podatku od spadków i darowizn mowa jest o nabyciu tytułem dziedziczenia, oznacza to nabycie majątku z chwilą śmierci spadkodawcy. Z tą właśnie chwilą spadkobierca nabywa spadek.

WSA odwołał się do uchwały Sądu Najwyższego, z której wynika, że źródłem uprawnienia do zachowku jest śmierć spadkodawcy (III ZP 26/00). Zachowek z ekonomicznego punktu widzenia i wobec źródła jego powstania jest formą dziedziczenia.

Racji podatniczce nie przyznał też NSA. Jak wyjaśnił sędzia sprawozdawca Paweł Dąbek, prawo do zachowku powstaje w chwili otwarcia spadku, czyli śmierci spadkodawcy. W konsekwencji fiskus słusznie odmówił prawa do zwolnienia, bo w chwili śmierci spadkodawcy jeszcze nie obowiązywało. Wyrok jest prawomocny. ©?

Sygnatura akt: II FSK 700/16

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA