4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Plus Minus: Gdy był pan prezesem Izby Karnej w Sądzie Najwyższym, po przejęciu władzy przez sanację pojawił się problem. Rządzący oczekiwali od sędziów dyspozycyjności, na co ci nie zawsze się zgadzali. Nie trzeba było długo czekać na konsekwencje.
Już w dniu 17 stycznia 1929 r. pierwszy prezes Sądu Najwyższego Seyda otrzymał od ministra sprawiedliwości Stanisława Cara papier zawiadamiający o przeniesieniu go w stan spoczynku. Bezprzykładna była nawet forma, w której to zrobiono. Papier ten przyniósł woźny nawet bez koperty. Piłsudski był zawsze brutalem. Dymisja Seydy zrobiła bardzo przykre wrażenie nie tylko w sferach sądowych, lecz i w całym społeczeństwie. Człowiek niezmiernej zasługi został wyrzucony nagle na bruk, od razu z miejsca, tak jak się wydala służącego złapanego na gorącym uczynku kradzieży. Stronnictwo narodowe zgłosiło z tego powodu w Sejmie votum nieufności w stosunku do ministra (sprawiedliwości) Cara, ale wniosek odrzucono nieznaczną większością głosów. Ośmieliło to do dalszych posunięć w tym kierunku.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.