fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Vendée Globe. W 70 dni dookoła świata

Vendée Globe
Start regat Vendée Globe we francuskim porcie Les Sables-d’Olonne
AFP
Z bretońskiego portu po raz dziewiąty ruszyły wokółziemskie regaty Vendée Globe, brawurowe starcie samotnych żeglarzy, wspieranych przez coraz nowocześniejszą technologię, z potęgą oceanów. To wyścig bez zawijania do portów i pomocy z zewnątrz.

Płyną od niedzieli 8 listopada. Z powodu koronawirusa po raz pierwszy wystartowali niemal w ciszy, bez wiwatujących tłumów w Les Sables-d'Olonne i zwyczajowej świty setek jachtów. Mgła opóźniła sygnał startowy o godzinę i 18 minut, ale o 14.20 czasu lokalnego ruszyli: 33 jachty (nigdy nie było więcej), 27 odważnych mężczyzn i 6 dzielnych kobiet, większość z Francji, ale są też Niemiec, Włoch, Fin, Japończyk, Szwajcar, Hiszpan, czwórka z Wielkiej Brytanii oraz dwójka z podwójnym obywatelstwem: francusko-australijskim i francusko-niemieckim.

Płyną, by jak najszybciej samotnie okrążyć glob, bez postoju, bez pomocy. Jedyny dozwolony przystanek to powrót do Les Sables-d'Olonne w ciągu dziesięciu dni od startu. Można zawrócić, zrobić swoje i wystartować ponownie. W 2008 roku Francuz Michel Desjoyeaux zrobił tak i wygrał, choć miał 40 godzin straty. Jest jeszcze jedna możliwość: postój niedaleko brzegu w celu dokonania naprawy na jachcie zakotwiczonym poza znaki...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA