fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prof. Andrzej Bryk: Populizm potrafi przywrócić poczucie ładu

EAST NEWS
Na Zachodzie elity uznały, że obowiązujący od dziesięcioleci model liberalnej demokracji jest doskonały i kropka. To, co dziś jest nazywane populizmem, to bunt przeciwko brakowi alternatywy dla tego systemu - mówi prof. Andrzej Bryk, historyk ustroju, amerykanista z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Plus Minus: „Populizm osiągnął swój szczyt", „populiści przejmują władzę". W tak alarmistycznym tonie określano dojście do władzy Donalda Trumpa i ugrupowań prawicowych w Europie. Pełna oskarżeń o populizm była też ostatnia kampania wyborcza w Polsce. Trzeba bać się populistów?

Populizm ciągle poszukuje swojej definicji. Dla wielu ma znaczenie negatywne jako niebezpieczna demagogia. Zagrożenie dla liberalnej demokracji. Etykietka populisty ma deprecjonować politycznie, moralnie, wykluczać z debaty politycznej.

Nie zawsze tak było.

Historia ruchów populistycznych jest długa. Można je zdefiniować jako ruchy o różnych celach politycznych, składzie społecznym i skuteczności, począwszy od demagogicznych ślepych buntów do takich, które potrafiły wymusić korektę oligarchicznego systemu oraz przywrócić poczucie ładu politycznego i lojalności społeczeństwa wobec swoich elit.

Przeciwko komu buntują się populiści?

Najogólniej to rewolty prz...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA