4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 04.02.2021 15:03 Publikacja: 05.02.2021 10:00
W Niedzielę Wielkanocną 2019 r. Sri Lanką wstrząsnęła seria ośmiu ataków bombowych. W kościele św. Sebastiana w Negombo, gdzie atak nastąpił podczas nabożeństwa, śmierć poniosło 115 wiernych, w tym 27 dzieci. Łączna liczba ofiar szacowana jest na ponad 300 osób
Foto: UPI Photo/Newscom/pap
Jako pierwsza zdarzenie opisała belgijska organizacja pozarządowa Europe External Program with Africa (EEPA – Europejski Zewnętrzny Program dla Afryki). W styczniowym raporcie o sytuacji w tym regionie poświęciła zbrodni – pośród innych doniesień – trzy niejasne zdania. Temat podjął Martin Plaut, były redaktor BBC i pracownik Institute of Commonwealth Studies, który publikuje w zaprzyjaźnionych miejscach; rozbudowane sprawozdanie zamieścił także brytyjski tygodnik „Church Times". Z tych opisów wynikało, że 15 grudnia w starożytnym mieście Aksum, dawnej stolicy Etiopii i miejscu koronacji jej cesarzy, tysiąc osób schroniło się w kościele Matki Bożej z Syjonu. To niezwykłe miejsce: należy do Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego, gdzie zgodnie z lokalnymi przekazami w Kaplicy Tablic ma być przechowywana Arka Przymierza, przywieziona tam przez Menelika, syna króla Salomona: złota skrzynia, wspomniana w biblijnej Księdze Wyjścia, zawierająca tablice z dziesięciorgiem przykazań i inne artefakty. Pilnuje jej mnich, który nigdy nie wychodzi ze świątyni, bo to świętość dla chrześcijan. Gdy tłum zobaczył nacierające etiopskie wojsko i amharską milicję, schronił się w środku, by bronić skarbu w obawie, że zbrojni chcą go zabrać do Addis Abeby, bo wznosili takie okrzyki. Wtedy 750 osób miało zostać wywleczonych na zewnątrz i rozstrzelanych.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas