Bogusław Chrabota: Pękają liny, na których zawisł los prawicy

Pękają liny, na których zawisła polityka partii Prezesa. Pękają bez opamiętania, zmuszając Prawo i Sprawiedliwość do manewrowania, nerwowych dyskusji, a przede wszystkim panicznych poszukiwań, na czym by się tu jeszcze zawiesić. Bo przecież na czymś trzeba. Jaki był oryginalny pomysł? W polityce wewnętrznej postawmy na Kościół i transfery społeczne. W polityce zagranicznej na Wielką Brytanię i Donalda Trumpa.

Publikacja: 15.01.2021 18:00

Bogusław Chrabota: Pękają liny, na których zawisł los prawicy

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Świetnie pamiętam wywiady ministra spraw zagranicznych za czasów Beaty Szydło, który zapewniał, że Zjednoczone Królestwo to pewny i wiarygodny partner. Dostatecznie konserwatywny i dystansujący się wobec Unii, by wraz z nim konfrontować zapędy integracyjne wizją Europy narodów. Sojuszowi na forum UE miał towarzyszyć twardy sojusz PiS i torysów w Europejskiej Partii Konserwatystów i Reformatorów. Miał być przeciwwagą dla wszechmocnych „liberałów" z EPL. Nie wyszło. Cameron zagrał va banque i zaproponował referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii. W brytyjskich mediach rozpętało się piekło, a uwolniony demon podyktował jednoznaczny werdykt: brexit. W jednej chwili żelazny sojusznik Prawa i Sprawiedliwości stał się kłopotliwym obciążeniem. Wobec braku sojuszników wagi ciężkiej partia Prezesa zorientowała się więc na triumfującego po udanych wyborach Trumpa.

Teraz 4 zł za tydzień dostępu do rp.pl!

Kontynuuj czytanie tego artykułu w ramach subskrypcji rp.pl

Na bieżąco o tym, co ważne w kraju i na świecie. Rzetelne informacje, różne perspektywy, komentarze i opinie. Artykuły z Rzeczpospolitej i wydania magazynowego Plus Minus.

Plus Minus
Irena Lasota: Byle tak dalej
Plus Minus
Łobuzerski feminizm
Plus Minus
Żadnych czułych gestów
Plus Minus
Jaka była Polska przed wejściem do Unii?
Plus Minus
Latos: Mogliśmy rządzić dłużej niż dwie kadencje? Najwyraźniej coś zepsuliśmy