Reklama

Bolesny powrót do stanu natury

Dzieje zatoczyły koło. W czasach globalnej wioski i dostępu do terabajtów informacji wracamy do dyskusji, którą w XVII wieku zaproponowali angielscy filozofowie. Nowoczesny populizm, świat postprawdy i fake newsów, pandemia spowodowały, że znów zadajemy sobie pytania o sens istnienia państwa jako wspólnoty opartej na umowie społecznej i akceptowanych powszechnie regułach.
Bolesny powrót do stanu natury

Foto: Reporter, Leszek Kowalski

Wyobrażam sobie dość często w ostatnim czasie przybysza z kosmosu obdarzonego umiejętnością syntetycznego przyswajania wiedzy. Dzięki niej opanowałby w krótkim czasie zarys historii oraz myśli społeczno-politycznej cywilizacji zachodniej. Jakie wnioski mógłby wyciągnąć, obserwując to, co dzieje się na początku trzeciej dekady XXI wieku, i konfrontując obecne wydarzenia z filozofią Arystotelesa, Thomasa Hobbesa lub Johna Locke'a? Jakie wątpliwości – zakładając oczywiście, że istota z nieskończonych przestworzy posiadałaby zdolność myślenia krytycznego oraz refleksji moralnej – miałby, oglądając obrazki szturmu zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol i słuchając opowieści o „skradzionych wyborach", rozpoczętą jeszcze przed wyborami prezydenckimi w USA? Co powiedziałby o sporach wokół sensowności szczepień przeciwko koronawirusowi i dyskusjach o „spisku Billa Gatesa i nowego porządku światowego" realizowanego przez regułę dystans – dezynfekcja – maseczka?

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama